Przedszkole integracyjne – czy to dobry pomysł dla dziecka?

Jeśli wasza pociecha skończyła trzy lata, a w okolicy miejsca zamieszkania znajduje się przedszkole z oddziałami integracyjnymi, warto zastanowić się nad posłaniem dziecka do tej właśnie placówki. Plusy przedszkola integracyjnego to mniej liczne grupy i więcej wykwalifikowanego personelu. Małe dziecko ma tam większą szansę nauczyć się empatii wobec kolegów mniej sprawnych intelektualnie czy fizycznie.

Spis treści:

Jakie to jest przedszkole z oddziałami integracyjnymi?

Do przedszkola z oddziałami integracyjnymi mogą uczęszczać zarówno dzieci zdrowe, jak i te z różnego rodzaju niepełnosprawnościami: intelektualną, ruchową (np. po porażeniu mózgowym), z zaburzeniami ze spektrum autyzmu, niewidome czy niesłyszące. Jeśli psycholog uzna, że poradzą sobie w przedszkolu z programem dla dzieci zdrowych, proponuje rodzicom właśnie taką placówkę zamiast przedszkola specjalnego. 

Przedszkole z oddziałami integracyjnymi wymaga odpowiedniej kadry pedagogicznej, współpracy ze specjalistami, np. logopedą czy rehabilitantem, a także specjalnego wyposażenia. Budynek musi mieć np. podjazdy dla wózków inwalidzkich, windy, jeśli jest piętrowy, toalety dla niepełnosprawnych. 

W oddziałach integracyjnych nie powinno być więcej niż 15-20 dzieci. Dzieci z rozmaitymi dysfunkcjami mogą stanowić najwyżej 1/3 grupy, ale zwykle nie jest ich więcej niż piątka. Wszystkie maluchy mają takie same prawa i obowiązki (oczywiście z uwzględnieniem możliwości danego dziecka).

Czy przedszkole integracyjne jest dla wszystkich dzieci?

Psychologowie twierdzą zgodnie: absolutnie tak! Są jednak rodzice, którzy obawiają niskiego poziomu edukacji w takiej placówce, towarzystwa agresywnych kolegów, np. tych z zespołem ADHD. Pamiętajmy jednak, że przedszkole to nie szkoła i nie najważniejsze są tam osiągnięcia naukowe podopiecznego. Jeśli chodzi o agresję, w placówkach pracują pedagodzy mający wiedzę, jak postępować w takich sytuacjach. Gdy trudno im poradzić sobie z wyjątkowo trudnym przypadkiem, otrzymują wsparcie psychologa. Poza tym dzieci sprawiające kłopoty możemy spotkać nie tylko w przedszkolu integracyjnym, ale również w zwykłym, publicznym.

Niektórzy rodzice boją się, że dziecko stykające się na co dzień z kalectwem będzie bardzo to przeżywać, niepokoić się losem kolegów. To zdarza się naprawdę rzadko – jeśli my, rodzice, nie wyrobimy w dziecku takiego podejścia do niepełnosprawności, będzie ją traktować w sposób całkiem naturalny. Co więcej, nauczy się, że na świecie żyją różni ludzie i wszyscy są godni szacunku. 

Niepełnosprawność rzadko idzie w parze z przeszkadzaniem w zajęciach czy z agresją, a przede wszystkim nie jest zaraźliwa. Warto pamiętać, że dzieci sprawiające kłopoty zdarzają się w każdej grupie, ale to właśnie w integracyjnej są najlepsze warunki do tego, by sobie z takimi trudnymi sytuacjami poradzić.

„Przedszkole to nie szkoła – nie zastępujmy zabawy nauką!”. Jakub Tylman o kondycji edukacji przedszkolnej

Polecamy

„Przedszkole to nie szkoła – nie zastępujmy zabawy nauką!”. Jakub Tylman o kondycji edukacji przedszkolnej

– Istotą edukacji przedszkolnej jest zachęcenie dzieci do zdobywania wiedzy na kolejnych etapach nauki. Stawianie kilkulatkom zbyt wysokich wymagań i zadawanie im prac domowych tylko je zniechęca – mówi Jakub Tylman, specjalista od edukacji przedszkolnej, autor książek dla dzieci.

Czytaj

Czy posyłać dziecko do przedszkola integracyjnego?

Niepełnosprawne dziecko, jeśli tylko lekarz czy psycholog uzna, że da sobie radę, na pewno tak. Tym bardziej, że jak pokazują badania, dzieci takie dzięki kontaktom za zdrowymi rówieśnikami mobilizują się, by „doskoczyć” do ich poziomu. W towarzystwie mniej sprawnych rówieśników taka rywalizacja w ogóle nie ma miejsca – „po co się starać, i tak jestem najlepszy”. 

A czy posyłać dziecko do przedszkola integracyjnego, gdy nie ma ono żadnych ograniczeń, ani intelektualnych ani zdrowotnych? Tak, bo będzie tam miało największą szansę nauczyć się empatii, tolerancji dla inności, pomagania słabszym, gdy tego potrzebują. Poza tym każdemu dziecku, także zdrowemu, wyjdą na dobre zajęcia z rehabilitantem poprawiające zdolności ruchowe czy postawę, a także z logopedą uczącym prawidłowej wymowy głosek. W zajęciach takich uczestniczy cała grupa, gdy zatem ujawnią się niezdiagnozowane do tej pory problemy, jak np. nadwrażliwość sensoryczna, będą one rozwiązywane od razu.

Wady i zalety przedszkola integracyjnego

Przedszkole integracyjne, jak każda placówka wychowawcza, może oczywiście mieć wady, ale nie są one związane z samymi założeniami integracji, lecz z powszechnie znanymi bolączkami, takimi jak: kwalifikacje personelu, sprawy organizacyjne czy porządkowe. Dlatego, jak wspomnieliśmy na początku, warto odwiedzić daną palcówkę i samodzielnie ją ocenić. Gdy w czasie roku szkolnego zauważymy, że dzieci zdrowe tak naprawdę nie integrują się z niepełnosprawnymi, a co więcej, wywyższają się nad nie, a nauczyciele nie zwracają na to uwagi, dobrze jest umówić się na rozmowę z dyrektorem i wychowawcami i powiedzieć o swoich spostrzeżeniach.

A jakie są zalety przedszkola integracyjnego? Oto najważniejsze z nich:

  • małe grupy, więcej nauczycieli;  
  • zajęcia ze specjalistami, np. logopedami, rehabilitantami;
  • nauka akceptacji inności, empatii, wrażliwości na potrzeby innych.

Przedszkole integracyjne pomaga dziecku oswoić się ze światem niewolnym od problemów, z którym na pewno zderzy się w szkole. Izolowane od nich w wieku przedszkolnym łatwiej może wykształcić w sobie uprzedzenie do inności, którego w przeciętnej grupie rówieśniczej trudno będzie się pozbyć.