W muzeum zwierząt Źródło: www.wydawnictwodwiesiostry.p

Animalium. Muzeum zwierząt Jenny Broom (recenzja)

Spis treści:

Są takie muzea, z których dzieci ciężko wyciągnąć. I nie chodzi wcale o baloniki, animacje albo interaktywne stanowiska przy poszczególnych eksponatach. Dobra wystawa obroni się sama, podobnie jak książka „Animalium. Muzeum zwierząt”.

Animalium. Muzeum zwierząt” – fascynujący świat natury

Wizyta w muzeum historii naturalnej nie zdarza się co dzień, a gdy już się wydarzy, na długo zapada w pamięć. Oszołomione ogromem przedsięwzięcia dzieciaki potrafią tygodniami wspominać gabloty z motylami, odtworzonego w skali 1:1 mamuta i zamkniętą za szkłem rodzinę surykatek. Podobne wrażenia towarzyszą lekturze „Animalium. Muzeum zwierząt”, a to muzeum można eksplorować tak długo, jak długo ma się ochotę.

Animalium. Muzeum zwierząt” to imponujących rozmiarów atlas, muzeum zwierzęcych osobliwości zamknięte w książce. Formatem przypomina kultowe już „Mapy” i u małych czytelników wzbudza równie wielki zachwyt. Blisko sto stron w twardej oprawie, a na każdej ilustracje w stylu dawnych rycin. W „Animalium. Muzeum zwierząt” zmieściło się ponad 160 gatunków zwierząt ze wszystkich zakątków świata. Zwięzłe opisy przybliżają najbardziej charakterystyczne cechy okazów pradawnych i współczesnych, olbrzymich i maleńkich, groźnych i bezbronnych.

Animalium. Muzeum zwierząt” rośnie razem z odbiorcą

Album można kartkować, przeglądać metodycznie od deski do deski, oglądać wyłącznie ilustracje albo w tekście szukać potrzebnych informacji. To książka na lata, przypadnie do gustu i maluchom, i starszakom, które będą po nią sięgać dla rozrywki i nauki. Dorosłym też się spodoba, w zasadzie dzieciaki to tylko pretekst, żeby domową biblioteczkę o „Animalium. Muzeum zwierząt” poszerzyć. Ta książka będzie hitem wśród gwiazdkowych prezentów.

„Animalium. Muzeum zwierząt”, Wydawnictwo Dwie Siostry
tekst: Jenny Broom
ilustracje: Katie Scott
tłumaczenie: Katarzyna Rosłan

    Sprawdź powiązane tematy