Bezpieczeństwo nad wodą – wszystko, co musisz wiedzieć/fot. iStock Bezpieczeństwo nad wodą – wszystko, co musisz wiedzieć/fot. iStock

Bezpieczeństwo nad wodą – wszystko, co musisz wiedzieć

Ogromny basen, bezkresna piaskownica – czy dla dziecka może być coś wspanialszego od wakacji nad morzem czy jeziorem? Pamiętajmy jednak, że nad wodą musimy zapewnić dziecku bezpieczeństwo. W jaki sposób? Przeczytajcie!

Spis treści:

Z dzieckiem nad wodą – na co uważać?

Większość maluchów, gdy zobaczą wodę, biegnie do niej radośnie. Czy dwu-, trzy-, cztero-, a nawet pięciolatek zdaje sobie sprawę z niebezpieczeństw, jakie wiążą się z kąpielą? Oczywiście, że nie, to my, rodzice czy opiekunowie, musimy zdwoić czujność, zwłaszcza gdy brzdąc jest energiczny i błyskawicznie potrafi zmienić miejsce na, jego zdaniem, ciekawsze. Czy jesteśmy w stanie przedstawić maluchowi zasady bezpieczeństwa nad wodą? Powinniśmy oczywiście próbować, ale musimy zdać sobie sprawę, że uwaga dziecka jest skupiona na zabawie, a wtedy trudno się spodziewać, by przyswoiło nasze rady.

Warto pamiętać, że w znacznej większości przypadków utonięć dzieci ich rodzice byli nie dalej niż 10 metrów od miejsca tragedii. Dlatego im mniejsza jest nasza pociecha, tym bliżej powinniśmy być w każdej chwili jej zabawy i odpoczynku. 

Pobyt na plaży niesie także ze sobą ryzyko poparzeń słonecznych. Dlatego w plażowym ekwipunku musi koniecznie znaleźć się wodoodporny krem do opalania dla dzieci z filtrem SPF 50 (najlepiej mineralnym). Dziecko smarujemy co 2 godziny nawet wówczas, gdy jest lekko ubrane. Niezmiernie ważne jest nakrycie głowy malucha i spory zapas wody do picia – w gorące dni może dojść nie tylko do poparzenia słonecznego, ale też do odwodnienia.

Bezpieczeństwo nad wodą – najważniejsze zasady

Jeśli chcecie zapewnić dziecku bezpieczne wakacje nad wodą, zasady są proste, ale trzeba ich przestrzegać. 

Zacznijmy od wyboru miejsca plażowania – niech będzie to kąpielisko strzeżone, zarówno nad morzem, jak i jeziorem lub rzeką. Jak je rozpoznać? To wydzielony obszar w wodzie, zazwyczaj oznaczony liną z pływakami, nadzorowany przez ratownika bądź ratowników. Nad kąpieliskiem powiewa flaga – jeśli ma kolor biały, kąpiel dozwolona, jeśli flaga jest czerwona, kąpać się nie wolno. Niebieska flaga oznacza, że plaża jest czysta. Należy także zwracać uwagę na gwizdki ratownika: jeden krótki może być ostrzeżeniem, że nasze dziecko bawi się niebezpiecznie. Seria krótkich gwizdków oznacza, że dziecko musi wyjść z wody. 

Obecność ratownika nie oznacza, że możemy zmniejszyć rodzicielską czujność. Czy o dodatkowe bezpieczeństwo nad wodą zadba policja? Co roku prowadzona jest akcja pod hasłem „Kręci mnie bezpieczeństwo nad wodą”, w ramach której przewidziane są m.in. spotkania z dziećmi uświadamiające im, jak zachować się nad wodą, ale nie odbywają się one w każdym kąpielisku. To my mamy uczyć dziecko zasad bezpieczeństwa i nad nim czuwać. Pamiętajmy, maluch nie zawoła o pomoc – ratownik czy policjant mogą się nawet nie zorientować, że dziecko jest w niebezpieczeństwie. 

Wyprawa na plażę z dzieckiem wiąże się na ogół z zabraniem licznych akcesoriów umilających zabawę w  wodzie i w piasku. Powinniśmy się upewnić, czy są one bezpieczne – wszelkie nadmuchiwane koła, zwierzątka czy tzw. rękawki nie mogą przepuszczać powietrza. Warto zastanowić się nad kupnem kapoka, który dziecko musi mieć na sobie, gdy pływa żaglówką, kajakiem czy nawet pontonem. Taki sprzęt utrzymuje główkę dziecka nad wodą i przyda się również podczas zabawy na brzegu.  

Przed wyjazdem na wakacje nauczmy dziecko, jak się nazywa i gdzie mieszka. To bardzo ułatwia odnalezienie zagubionej pociechy.

Czego unikać podczas pobytu nad wodą?

Bezpieczeństwo nad wodą zapewnią dzieciom tylko ci rodzice, którzy są w stu procentach trzeźwi. Jedno małe piwo? Zgoda, ale po plażowaniu. Nawet niewielka ilość alkoholu zaburza zdolność koncentracji i spowalnia szybkość reagowania. 

Jeśli chodzi o bezpieczeństwo nad wodą, zasady, o których trzeba pamiętać, to także rezygnacja z kąpieli zaraz po jedzeniu, i to wcale nie dlatego, że – jak głosi mądrość ludowa – człowiek staje się cięższy. Prawda jest taka, że organizm całą energię kieruje wtedy na trawienie, a nie na pracę rąk i nóg. Gdy więc dajemy dziecku przekąskę, poczekajmy przynajmniej 20 minut, zanim puścimy je do wody. 

Pamiętajmy, że maluch, który przez dłuższy czas chlapie się np. w zimnym Bałtyku, może po prostu przemarznąć. Zwracajmy więc uwagę, czy nasza pociecha nie ma gęsiej skórki i nie trzęsie się z zimna. 

Spędzając wakacje w nadmorskich miejscowościach, zwracajmy uwagę na komunikaty dotyczące pojawienia się sinic, czyli bakterii produkujących szkodliwe dla ludzi toksyny. Wtedy kąpiel jest zabroniona. Uwagę na czystość wody zwracajmy także nad rzekami czy jeziorami – gdy woda jest mętna, brzydko pachnie, a na jej powierzchni unosi się piana, nie pozwalajmy dziecku na kąpiel.

Pierwsza pomoc nad wodą

Czasem mimo naszych starań zdarzają się nieprzewidziane sytuacje: dziecko może się przewrócić, poślizgnąć czy zostać popchnięte przez inne, w wyniku czego znajdzie się pod powierzchnią wody. Jak podają statystyki, w ponad 40 proc. wypadków dzieje się tak w obecności osoby dorosłej. Co wówczas robić? 

Przede wszystkim jak najszybciej wyciągnąć dziecko z wody i ocenić jego stan. Jeśli straciło przytomność, jak najszybciej wezwać na pomoc ratowników medycznych. Czekając na nich, ułóż dziecko na plecach, unieś żuchwę, kładąc jedną rękę na jego czole, a dwa palce drugiej ręki na brodzie, i sprawdź, czy ma drożne drogi oddechowe. Jeśli maluch nie oddycha, stosujemy oddechy ratownicze (zwane dawniej metodą usta-usta). Zaczynamy od 5 wdechów, a następnie uciskamy klatkę piersiową dziecka. Kontrolując, czy oddech powrócił, kontynuujemy wdechy (2) i uciskanie (30). 

Ocena stanu dziecka przez lekarza jest konieczna nawet w sytuacji, gdy jest ono przytomne. Nie obawiajmy się wezwać pogotowia, pozory mogą czasem mylić. Po zakrztuszeniu się wodą może bowiem dojść do tzw. wtórnego utonięcia objawiającego się z początku kaszlem, a następnie osłabieniem i sennością. Oznacza to, że woda przedostała się do płuc i dziecku grozi uduszenie. Musi wówczas jak najszybciej trafić do szpitala.

Sprawdź powiązane tematy

newsletter-main

Wszystko, czego potrzebujesz
na Twoim mailu

Newsletter Hellomama da Ci dostęp do materiałów tworzonych z myślą o Tobie i Twoim dziecku.

    newsletter-main-decorator
    newsletter-staying

    Zostań z nami jeszcze chwilę!

    Zapisz się do newslettera HelloMama

    Zyskaj dostęp do materiałów tworzonych z myślą o Tobie i Twoim dziecku.

      newsletter-staying-decorator-1
      newsletter-staying-decorator-2