Płacz w przedszkolu - jak wspierać dziecko przy rozstaniu? Płacz w przedszkolu – jak wspierać dziecko przy rozstaniu?/ iStock

Płacz w przedszkolu – jak wspierać dziecko przy rozstaniu?

Cały świat trzyletniego malca to jego dom rodzinny: mama, tata, czasem rodzeństwo i zwierzaki, łóżeczko, ukochana przytulanka. Znany rytm dnia i reguły gry. I nagle, najczęściej 1 września, startuje na inną planetę zwaną przedszkolem. Na wiele godzin trzeba rozstać się z rodzicami, spać w sali pełnej obcych dzieci, słuchać pani wychowawczyni. Przecież trzeba to oprotestować płaczem i krzykiem: „Nie zostawiaj mnie, ja tu nie chcę być!”. Co robić, aby rozstanie z bliskimi było mniej bolesne?

Spis treści:

Płacz w przedszkolu – norma dla wielu rodziców

Szczęśliwi rodzice dzieci, które na początku swojej przedszkolnej kariery biegną do placówki ze śpiewem na ustach i okrzykiem: „Ahoj, przygodo!”. Nie ma wprawdzie statystycznych badań na ten temat, ale z obserwacji wynika, że nie jest ich wiele. 

Problem z rozstaniem w przedszkolu – przede wszystkim w pierwszych dniach i tygodniach – uważany jest raczej za normę. Jego powodem jest lęk separacyjny, który oprócz rozdzierającego płaczu może się objawiać także bladością, drżeniem mięśni, poceniem się. Czasem pojawiają się bóle brzucha czy nawet torsje lub biegunka. Z powodu lęku jedne dzieci są napięte, niespokojne, mają kłopoty z koncentracją uwagi, inne przeciwnie – wycofują się, stają się obojętne na bodźce, brak im pewności siebie. 

Zdaniem psychologów lęk separacyjny mija w trzecim roku życia, ale tak ogromna zmiana w życiu dziecka, jaką jest pójście do przedszkola, może go odnowić i nasilić. Warto wiedzieć, że są dzieci szczególnie wrażliwe, które sam moment pożegnania z mamą, tatą czy babcią przeżywają codziennie przez wiele miesięcy, a nawet lat – na szczęście z reguły płacz trwa krótko i przez resztę dnia już normalnie funkcjonują w grupie.

Dlaczego dziecko płacze w przedszkolu

Niejedno dziecko płacze w przedszkolu nie tylko w momencie rozstania się z bliskimi – lęk separacyjny ma także inne oblicza. Maluch, który nie ma jeszcze rozwiniętego w pełni poczucia czasu, w pewnej chwili zaczyna się martwić, że nikt po niego nie przyjdzie i dobrze znana rzeczywistość już nie powróci. Wyobraźnia zaczyna działać i podsuwać ponure scenariusze. Znika poczucie bezpieczeństwa, które do tej pory dawały tylko dobrze znane, bliskie osoby. 

Reklamowane przez rodziców plusy przedszkola (zabawy z innymi dziećmi, nowe zabawki czy opowiadanie bajek) przestają być ważne – małą główkę zaprząta jedna myśl: „Kiedy wreszcie po mnie przyjdą i pozwolą wrócić do domu?”. Na nic wówczas zdają się prośby (czy, o zgrozo, rozkazy): „Przestań płakać”. Smutne, zalęknione dziecko ma prawo do płaczu. Można jedynie próbować odwrócić jego uwagę, co bywa skuteczne. 

Wiele zależy tu oczywiście od usposobienia dziecka – są i takie, którym szczególnie trudno odnaleźć się w nowej sytuacji życiowej, a długie rozstanie z mamą to dla malucha prawdziwa próba charakteru.

Problem z rozstaniem w przedszkolu

Idąc do przedszkola, dziecko rozstaje się bliskimi osobami, ale nie tylko to budzi w nim lęk. Maluch obawia się także nieznanego miejsca, nowych osób, które będą się nim zajmować, i nowych wymagań, którym trzeba będzie sprostać. Cierpią szczególnie dzieci mało samodzielne, do tej pory często wyręczane przez nadopiekuńcze mamy czy babcie. 

Dlatego jeszcze przed zapisaniem dziecka do przedszkola należy położyć nacisk na naukę samoobsługi w zakresie czynności higienicznych, jedzenia, ubierania się. Warto także opowiadać maluchowi o tym, jak wygląda przedszkolne życie, czytać mu książeczki oswajające z nową sytuacją. Można również opowiadać dziecku o przedszkolu, o tym, jakie panują w nim zasady, co się dzieje w ciągu dnia, itd. Dobrym pomysłem jest przywołanie własnych przyjemnych wspomnień z tego okresu. W żadnym wypadku nie straszmy dziecka i nie podawajmy w wątpliwość autorytetu personelu.

Ile kosztuje prywatne przedszkole?

Polecamy

Ile kosztuje prywatne przedszkole?

Posłanie dziecka do przedszkola jest ważnym wydarzeniem zarówno dla malucha, jak i jego rodziców. Zanim pociecha przekroczy próg przedszkola i zostanie pasowana na przedszkolaka, czeka nas wybór odpowiedniej placówki. Jednym z częstych dylematów jest decyzja, czy przedszkole prywatne, czy publiczne. Które będzie lepsze dla dziecka? Ile kosztuje przedszkole prywatne?

Czytaj

Jak pomóc dziecku przy rozstaniu w przedszkolu

Aby nasza pociecha szybciej poradziła sobie z lękiem separacyjnym, przy pożegnaniu dobrze jest stosować się do zasad sformułowanych przez psychologów dziecięcych i pedagogów.

  • Żegnajmy się z dzieckiem spokojnie, nie przedłużając rozstania, a już na pewno nie podkreślajmy, jak bardzo jest nam z tego powodu smutno.
  • Nie poganiajmy dziecka, by szybciej się rozebrało i biegło do sali; może to tylko pogłębić stres.
  • Nie wyśmiewajmy lęku dziecka i nie krytykujmy go, że się „mazgai”; okażmy mu zrozumienie i pocieszmy, że będzie w bezpiecznym, fajnym miejscu.
  • Nawet jeśli płacz i krzyki się nasilają, starajmy się zachować spokój i w miarę możliwości ignorować takie zachowania.
  • Nie dawajmy za przykład innych dzieci, które spokojnie rozstają się z rodzicami. Nasza pociecha może się wtedy czuć ośmieszona, co na pewno nie ukoi jej lęku.
  • Informujmy dziecko, kiedy je odbierzemy, nie podawajmy jednak abstrakcyjnej dla malucha godziny, lecz moment w rozkładzie dnia, po którym to nastąpi, np. po podwieczorku, po leżakowaniu (w wypadku niektórych dzieci sprawdza się wcześniejsze odbieranie przez kilka pierwszych tygodni). Starajmy się dotrzymać słowa i pojawić się o umówionej porze.

Jak pomóc dziecku przy rozstaniu w przedszkolu? Postarać się „wejść w jego buty”, zrozumieć emocje, które nim targają i dać mu o tym znać: „widzę, że jest ci smutno”, „rozumiem, że się boisz”. Okazanie zrozumienia pomaga szybciej oswoić się z nową sytuacją. A jakie zachowanie opiekunów może to opóźnić? Długie, przeciągające się pożegnania, zaglądanie ukradkiem do sali w celu sprawdzenia, czy maluch nadal płacze, oszukiwanie dziecka, że rozstajemy się tylko na chwilę, przepraszanie dziecka za to, że musi zostać w placówce, straszenie karą na urządzanie „histerii”.

Jak uspokoić dziecko w przedszkolu

Zasadniczą rolę odgrywa w tym wypadku postawa wychowawców przedszkolnych. Choć pozostawieni z gromadką zalęknionych, stęsknionych maluchów, które pytają co chwilę, gdzie jest mama i „kiedy po mnie przyjdzie”, nie są w komfortowej sytuacji, dzięki kompetencjom i doświadczeniu zawodowemu potrafią stworzyć miłą i przyjazną atmosferę. I to właśnie ona, a nie słowa pocieszenia, pozwalają się uspokoić.

To właśnie wychowawcy powinni uświadomić rodzicom, że płacz w pierwszych dniach czy tygodniach roku przedszkolnego jest zjawiskiem naturalnym i uspokoić ich, że to reakcja na zmianę, jaka zaszła w życiu malucha. Jak uspokoić dziecko w przedszkolu? Starając się odwrócić jego uwagę od lęku i smutku, zapraszając je do zabawy, pokazując ciekawe miejsca w sali i atrakcyjne zabawki. Niektóre dzieci trzeba po prostu wziąć na kolana i mocno przytulić.

    Sprawdź powiązane tematy