Rozgrzewające napoje dla ciężarnych - jakie będą najzdrowsze? /fot. Pexels Rozgrzewające napoje dla ciężarnych – jakie będą najzdrowsze? /fot. Pexels

Rozgrzewające napoje dla ciężarnych – jakie będą najzdrowsze?

Choć zdaniem lekarzy podstawowym napojem kobiety ciężarnej powinna być woda – najlepiej nisko- lub średniozmineralizowana, o dużej zawartości jonów wapnia, magnezu i jodu, a jak najmniejszej sodu – przyszła mama może mieć przecież ochotę napić się także czegoś ciepłego. Tym bardziej, gdy nadchodzi słotna jesień. Jakie rozgrzewające napoje stosować w ciąży?

Spis treści:

Ciepłe napoje w ciąży – jakie będą najlepsze

Czy przyszła mama może pić wszystko to, co lubiła przed ciążą? Niestety wskazane są pewne ograniczenia. Nie powinna wypijać kilku kubków czarnej kawy czy herbaty ani lampki wina do obiadu, musi też uważniej dobierać herbatki ziołowe. Pozostają jeszcze mleko, bulion i kompoty, ale i tu konieczna jest ostrożność. 

W sumie zalecana ilość płynów to 2-2,5 l, spośród których większość powinna stanowić woda. Więcej płynów – od 3 do 4 l na dzień – wskazana jest jedynie w czasie infekcji, by jak najszybciej wypłukać z organizmu toksyny. Wtedy ulgę mogą przynieść właśnie ciepłe napoje – bardzo wskazane w ciąży. Które z nich są godne polecenia?

Herbata w ciąży – jaką można, a jakiej nie można pić

Dla wielu kobiet odstawienie czarnej herbaty, najpopularniejszego ciepłego napoju w naszym kraju, to może nie tragedia, ale bardzo wielki dyskomfort. Czy trzeba definitywnie się z nią pożegnać? Otóż nie – dwie szklanki niezbyt mocnego naparu na dobę są dopuszczalne. Aby herbata nie przyczyniła się do spadku poziomu żelaza w organizmie ciężarnej, nie należy popijać nią posiłków, lecz delektować się nią między nimi. 

Herbata w ciąży, która będzie w 100 proc. bezpieczna, a do tego przyniesie zdrowotne korzyści, to herbata ziołowa (z pewnymi wyjątkami). Specjaliści stawiają na pierwszym miejscu herbatę imbirową, która łagodzi poranne mdłości oraz bóle brzucha, a także korzystnie wpływa na trawienie. Można użyć gotowej, kupionej w sklepie zielarskim, albo sporządzić ją samodzielnie ze świeżego korzenia imbiru. Kroimy go w cienkie plasterki, kilka z nich zalewamy gorącą wodą. Po kilku minutach napar jest gotowy – popijamy go małymi łyczkami (nie więcej niż trzy szklanki dziennie).

Inne zioło polecane do przygotowania gorącej herbatki ciężarnym to pokrzywa – jej zaletą jest spora zawartość żelaza, magnezu i wapnia. Na początku ciąży, kiedy pojawiają się nudności, warto dołączyć do tego zestawu herbatę miętową, a pod koniec ciąży, gdy organizm ma tendencję do zatrzymywania wody, herbatę z mniszka lekarskiego – gorzką wprawdzie, ale cenną również jako źródło potasu. 

Korzystne właściwości, szczególnie gdy kobieta ma obniżony nastrój i cierpi na bezsenność, ma herbata rooibos z afrykańskiego czerwonokrzewu. Nie zawiera kofeiny, jest za to źródłem potasu i żelaza. Jej niezbyt przyjemny dla wielu osób smak można zagłuszyć dodatkiem miodu i mleka.

A co z zieloną herbatą? Lekarze mają tutaj rozmaite stanowiska. Jedni nie polecają jej ze względu na zawartość teiny, która spowalnia przyswajanie kwasu foliowego, inni zgadzają się na dwie szklanki dziennie, bo zielona herbata w ciąży poprawia ukrwienie łożyska i obniża poziom glukozy we krwi, chroniąc przed cukrzycą. 

A z jakich herbat trzeba zrezygnować? Z żeń-szenia, dziurawca, krwawnika oraz lukrecji, a także z wszelkich mieszanek odchudzających i oczyszczających.

Kakao w ciąży

Choć kakao zawiera kofeinę, nie ma przeciwwskazań do picia tego napoju w ciąży. Zawartość kofeiny jest nieznaczna, bo tylko od 2 do 7 mg w szklance napoju, podczas gdy w tej samej szklance kawy jest około 100 mg kofeiny. Jeśli jednak ciężarna piła w danym dniu inne napoje z kofeiną, to, wiedząc, że dopuszczalna dzienna dawka to 200-300 mg, powinna zrobić sobie „kofeinowy bilans”, by jej nie przekroczyć. Zdaniem specjalistów nie powinno się wypijać więcej niż jeden kubek kakao dziennie.

Biała herbata w ciąży - czy można ją pić?

Polecamy

Biała herbata w ciąży - czy można ją pić?

Herbata jest (zaraz po wodzie) drugim najczęściej spożywanym napojem w Polsce. Oprócz klasycznej herbaty czarnej dużą popularnością cieszą się jej inne odmiany: zielona, biała i czerwona, które także cenione za korzystny wpływ na zdrowie. Jakie herbaty można pić w ciąży? Czy uważana za najdelikatniejszą biała herbata w ciąży jest także najbezpieczniejsza?

Czytaj

Grzane wino w ciąży – czy można

Nie można, i już! Dostatecznym dowodem na szkodliwość alkoholu w ciąży jest obserwacja dzieci urodzonych przez matki, które nie zachowywały abstynencji. Nierzadko cierpią one na tzw. Alkoholowy Zespół Płodowy, czyli FAS (Fetal Alcohol Syndrome). Objawia się on u dziecka problemami zdrowotnymi – niedorozwojem niektórych organów  i obniżoną inteligencją. 

– Przecież lampka czerwonego wina to więcej czerwonych krwinek i wyższy poziom żelaza! – stara się czasem argumentować przyszła mama. Tymczasem jest to mit. Nawet wybierając piwo bezalkoholowe, trzeba uważnie czytać etykiety – pół procenta to nie to samo co zero procent.

Niektórzy próbują udowodnić, że grzane wino w ciąży jest jednak dopuszczalne, gdyż podgrzanie alkoholu powoduje utratę „procentów”. To prawda, ale najwyżej o połowę.

Rozgrzewające napoje dla ciężarnych na jesień – jakie będą najzdrowsze

Oprócz wspomnianych herbatek: imbirowej, z pokrzywy, z mniszka lekarskiego, z mięty oraz herbaty roiboos ciepłe napoje godne polecenia to także mleko, bulion warzywny, podgrzany sok pomidorowy oraz kompot. Jak je przyrządzać, by zachowały wszystkie swoje zdrowotne właściwości?

Mleko – wskazane jest mleko pasteryzowane, które ma kilkudniowy termin przydatności do spożycia (trzymamy je w lodówce!). Bezpieczne jest także mleko UHT, natomiast mleko „prosto od krowy” nadaje się po picia jedynie po przegotowaniu.

Bulion – najlepiej warzywny, ale gdy użyjemy dobrej jakości nietłustego mięsa, też będzie OK. W ciąży nie polecamy bulionu na kościach. Do bulionu możemy dodać np. pasteryzowany sok pomidorowy – będzie smacznie i „witaminowo”.

Kompot – słodzimy go umiarkowaną ilością cukru, a smak zaostrzamy np. sokiem z cytryny.

Podgrzane soki owocowe – popularny, dietetyczny mit głosi, że wysoka temperatura niszczy wszelkie wartości odżywcze soku. Nie jest to prawda – pasteryzacja, czyli podgrzanie soku w krótkim czasie, a następnie szybkie jego schłodzenie, nie zabija witamin ani minerałów, a jedynie drobnoustroje i enzymy, które przyczyniają się do psucia tego produktu. Do pasteryzacji wykorzystuje się nowoczesną technologię, dzięki której ewentualne straty cennych składników są minimalne.