Problemy w ciąży Prof. Marzena Dębska, ginekolog i położnik/ Archiwum prywatne

Problemy w ciąży. „Najczęstszym błędem ciężarnych jest to, że odmawiają sobie wszystkiego” – mówi prof. Marzena Dębska, ginekolog i położnik

Spis treści:

– Nie ma się co oszukiwać: to, że w ciągu zaledwie kilku miesięcy urośnie nam wielki brzuch i przytyjemy zazwyczaj kilkanaście kilogramów, nie pozostanie bez wpływu na nasz wygląd i samopoczucie. Ale o tym, jak będziemy znosić ciążę, w dużej mierze decydujemy same – mówi prof. Marzena Dębska, ginekolog i położnik, w rozmowie o różnego rodzaju problemach w ciąży.

Problemy w ciąży mogą przybierać różny charakter

Ewa Kaleta: Odkąd zaszłam w ciąże, ciągle próbuję oswoić się ze sformułowaniem, które widzę na opakowaniach kosmetyków i leków praktycznie non stop, brzmi ono: „Zaleca się szczególną ostrożność albo nie jest zalecane”. Nie są to jednak zdania jednoznacznie twierdzące: „Nie stosować”. Nie zaleca się – to takie drzwi nie do końca zamknięte. Jak to rozumieć?

Prof. Marzena Dębska: Drzwi nie do końca zamknięte oznaczają – kobieto, zastanów się, czy na pewno musisz to brać? Większość leków i preparatów, o których mówimy można bezpiecznie stosować w ciąży. Ba! W ciąży stosujemy nieraz bardzo silne leki, antybiotyki, sterydy, nawet chemioterapię w chorobach nowotworowych i według naszej wiedzy nie szkodzą one dziecku. Z jednej strony zauważam, że stosowaniu pewnych preparatów w ciąży towarzyszy zbyt wiele obaw, nawet mitów, z drugiej, może to i dobrze, bo głównym przeciwwskazaniem jest często… brak wskazań.

Wiele razy spotkałam się osobiście albo słyszałam od ciężarnych koleżanek o komentarzu lekarza: „Jeśli coś nie zagraża życiu ciężarnej (np.: zaparcia, obrzęki, ból), to ciężarna powinna to wytrzymać”.

Niestety, ale ciąża z definicji jest zaprzeczeniem lekkości. Nie bez powodu mówimy, że kobieta jest ciężarna albo brzemienna, bo ona rzeczywiście dźwiga brzemię. Rozwijające się dziecko, powiększająca macica, do tego znaczne zwiększenie objętości krwi – wszystko to powoduje, że to nie jest czas, kiedy jest nam specjalnie lekko. Zmiany te zachodzą szybko, organizm kobiety ma mało czasu, żeby się przystosować do nich.

Który trymestr ciąży jest najlepszy, a który najgorszy?

Pierwszy trymestr ciąży bywa trudny ze względu na gwałtowny wzrost stężenia hormonów, głównie progesteronu. Fizycznie sylwetka kobiety się jeszcze nie zmienia, ale „uderzenie” hormonalne może powodować nudności, wymioty, wzdęcia brzucha, uczucie zmęczenia, czy wręcz nieprzepartą senność. Zazwyczaj fizycznie najlepszym czasem dla kobiety jest drugi trymestr ciąży, kiedy te objawy często mijają, organizm adaptuje się do zmian hormonalnych, a brzuszek nie jest jeszcze zbyt duży. Wiele kobiet w tym czasie nabiera wiatru w żagle i rozpiera je energia. To jest bardzo dobry czas na pracę zawodową, pozałatwianie różnych zaległych spraw i przygotowanie domu na powitanie nowego członka rodziny. Najgorzej kobiety czują się zwykle w trzecim trymestrze ciąży. Wówczas najczęściej pojawiają się obrzęki, zaparcia, zgaga, różnego typu bóle wynikające z rozciągania brzucha, mięśni dna miednicy, bóle pleców, uczucie duszności związane z wysokim ustawieniem przepony. Dolegliwości, które zgłaszają kobiety ciężarne można wyliczać bardzo długo.

Czy należy się z nimi godzić i znosić z godnością? Gdzie przebiega granica między tym, co możemy robić dla swojego komfortu, a co faktycznie powinnyśmy wytrzymać?

Na każdym etapie trzeba walczyć o jak największy komfort i dobre samopoczucie. Nie poddawać się i dbać o siebie. Nie ma się co oszukiwać, to że w ciągu zaledwie kilku miesięcy urośnie nam wielki brzuch i przytyjemy zazwyczaj kilkanaście kilogramów, nie pozostanie bez wpływu na nasz wygląd i samopoczucie. Ale tak naprawdę o tym, jak będziemy znosić ciążę, jak się będziemy czuć – w dużej mierze decydujemy same. Moim zdaniem najważniejsze jest pozytywne nastawienie i akceptacja faktu, że jesteśmy w ciąży i nasze ciało będzie się zmieniać.

Co tak naprawdę zmienia się w ciąży w naszym organizmie i jak przetrwać te zmiany?

Ciąża stanowi wyzwanie dla całego organizmu kobiety. Począwszy od układu krążenia, który musi sprostać zaopatrzeniu w substancje odżywcze i tlen drugiego człowieka, przez układ oddechowy, przewód pokarmowy, kręgosłup, który ma tę całą konstrukcję podtrzymać. Żeby wszystko funkcjonowało sprawnie, ważna jest jak najlepsza forma fizyczna.

Co z aktywnością fizyczną?

Do ciąży należy się również pod tym kątem przygotować. Ciążę znacznie lepiej znoszą kobiety wysportowane, aktywne fizycznie, szczupłe oraz te, które ćwiczą w czasie ciąży. Serce kobiety ciężarnej, która nie była wcześniej przyzwyczajona do wysiłku fizycznego, musi znacznie przyspieszyć, ponieważ nie jest w stanie w inny sposób sprostać zwiększonemu obciążeniu. Kobiety te częściej odczuwają kołatania serca i duszność, gorzej tolerują wysiłek. U kobiety-sportsmenki dochodzi do zwiększenia siły skurczu i objętości wyrzucanej krwi, a czynność serca tylko nieznacznie się zwiększa. Te kobiety mają lepsze samopoczucie i większą wytrzymałość fizyczną.

Probemy w ciąży dotyczą też zdrowia

Co zrobić jak wszystko boli?

Na zdrowe plecy i kręgosłup pracujemy całe życie. Nieprawidłowa sylwetka, garbienie się przy komputerze czy telefonie, złe siedzenie, dużo siedzenia – powodują, że nawet młode osoby mają już przed ciążą zmiany zwyrodnieniowe w kręgosłupie. W ciąży, pod wpływem hormonów i dodatkowego obciążenia kręgosłup „osiada” i dlatego zaczyna boleć. Najlepszym lekiem na bolący kręgosłup jest trening mięśni pleców. To samo dotyczy innych dolegliwości stawowo-mięśniowych, ale nie tylko. Trening, trening i jeszcze raz trening. Warto skorzystać z fachowej pomocy trenera fitness lub fizjoterapeuty, który podpowie, jak chodzić, jak siedzieć, jak wstawać, aby jak najmniej robić szkody swojemu organizmowi. Jeśli komuś przeszkadza i ciąży duży brzuch – można go okleić plastrami czy podwiesić na specjalnych szelkach. To daje naprawdę ulgę!

A z drugiej strony, w ciąży trzeba po prostu trochę zwolnić. Nie pędzić, nie biec za odjeżdżającym autobusem. Poczekać na następny. Zdjąć pierścionek, jeśli puchną palce. To mimo wszystko piękny czas!

No właśnie. Wiele kobiet skarży się na to, że puchną im nogi…

Obrzęki są częstym problemem. Pojawiają się zwykle na nogach, ale pod koniec ciąży też na dłoniach i twarzy. Trzeba pamiętać, że granica między fizjologią, a patologią jest nieraz bardzo płynna. Dlatego wszystkie pojawiające się dolegliwości trzeba zgłaszać lekarzowi prowadzącemu ciążę. Nasilone, ciastowate obrzęki towarzyszą chorobom układu krążenia, nerek, nadciśnieniu, cukrzycy – ale o tym nie będziemy dzisiaj mówić. To truizm – ale bardzo ważna jest dieta, Jesteśmy tym, co jemy. Obrzękom, tyciu i wszelkim innym dolegliwościom sprzyja brak ruchu, złe odżywianie, jedzenie tłuste i słodkie, więc starajmy się odżywiać zdrowo.

Jeśli mimo aktywności fizycznej i prawidłowej diety puchną nogi, warto nosić pończochy lub rajstopy o stopniowanym ucisku. Kupuje się je w specjalistycznych sklepach, nie „na oko”, ale na miarę! Maja największy ucisk w okolicy kostki i coraz mniejszy ku górze. Ciężko się je zakłada, ale fantastycznie się w nich chodzi, pod warunkiem, że są dobrze dopasowane. Ułatwiają one odpływ krwi z nóg, zapobiegają tworzeniu się obrzęków, żylaków i zakrzepicy żylnej. Moim zdaniem, niewiele jest produktów tak wartych polecenia kobietom w ciąży jak pończochy uciskowe!

Wstydliwy problem – zaparcia, wzdęcia i gazy.

To działanie progesteronu. W ciąży trzeba starać się wyregulować pracę przewodu pokarmowego odpowiednią dietą, z dużą zawartością błonnika, owoców i warzyw, takich jak jabłka, śliwki, buraczki. Tu też bardzo ważny jest ruch. Jeśli to nie pomaga, można wspomagać się lekami, niektóre, takie jak laktuloza (w ostateczności czopki glicerynowe) są dostępne bez recepty i bezpieczne dla kobiet ciężarnych. Na wzdęty brzuch, gazy poza dietą i ruchem można zastosować tabletkę zawierająca simetikon.

Spotkałam kilka rodzajów ciężarnych, takie, które anginę leczą naparem z lipy i nie biorą nawet przepisanych antybiotyków i takie, które mimo zakazów biorą np.: ibuprom albo pseudoefedrynę. W internecie na forach dla mam dominuje tendencja: „Wytrzymaj dla dziecka.” Czy zawsze tak jest? Co powinnyśmy wytrzymać dla dziecka, a co nie?

Nie ma mowy o żadnym wytrzymywaniu. Jeśli ktoś jest chory, powinien się leczyć. Musimy pamiętać, kiedy choruje matka, może chorować również i dziecko. Do ustalenia pozostaje oczywiście kwestia – jak leczyć, aby to leczenie było i skuteczne i bezpieczne dla obojga. Infekcje wirusowe najczęściej ustępują samoistnie, stosuje się tak zwane leczenie wspomagające, łagodzące objawy, które może być oparte na sposobach domowych – mleko z miodem, cytryną, witamina C. W zakażeniach bakteryjnych zwykle konieczny jest antybiotyk. Nie każdy ból gardła to angina, a nie każde parcie na mocz oznacza zapalenie pęcherza. Problem w tym, jak te objawy odróżnić, dlatego nie należy leczyć się na własną rękę. Jeśli coś nam dolega, jeśli „zwykłe przeziębienie” się utrzymuje powyżej kilku dni, trzeba pójść do lekarza. Angina, czyli paciorkowcowe zapalenie gardła, czy bakteryjne zapalenie pęcherza moczowego są wskazaniem do podania antybiotyku, ponieważ jeśli taka infekcja się rozprzestrzeni, może dojść do zakażenia wewnątrzmacicznego albo nawet do zakażenia uogólnionego (sepsy).

Czym leczyć zwykłe przeziębienie w ciąży?

W ciąży nie powinno się stosować leków z grupy niesteroidowych przeciwzapalnych (ibuprofen, ketoprofen) oraz kodeiny i pseudoefedryny. Nie zaleca się również tabletek na ból gardła zawierających tymianek i podbiał, ponieważ mogą one wywołać czynność skurczową. W przypadku gorączki czy przeciwbólowo można wziąć paracetamol. Bezpieczne są również wszelkie leki rozrzedzające wydzielinę w drogach oddechowych. W razie kataru bezpiecznie jest płukać nos sola morską, stosować maści z majerankiem lub mentolem. Aerozole czy krople do nosa zawierające leki obkurczające nie są zalecane, ale można je stosować doraźnie, na przykład kiedy nie możemy zasnąć z powodu zatkanego nosa.

Wiele kobiet pyta, czy można leczyć zęby w ciąży?

Odpowiedź brzmi – bezwzględnie trzeba, ponieważ to jedno z częstych źródeł zakażenia dziecka (na przykład wrodzonego zapalenia płuc) i porodu przedwczesnego.

Nurtuje mnie pewne zagadnienie, związane ze stanem zapalnym. Co jest groźniejsze dla dziecka i matki – przewlekły ból np.: zęba i stan zapalny czy mocny lek przeciwbólowy?

Niewątpliwie lepiej nie zaprószać ognia, zamiast gasić pożary. Zęby należy wyleczyć przed ciążą. Ale jeśli już mamy do czynienia z bólem – można wziąć lek przeciwbólowy – najlepiej paracetamol (lub silniejszy lek, na przykład ibuprofem, jeśli nie pomaga, ale tylko doraźnie). Jak najszybciej iść do dentysty i wyleczyć ząb. Znieczulenie stomatologiczne jest w pełni bezpieczne. Jeśli trzeba usunąć ząb, również można to zrobić, pamiętając o ewentualnym osłonowym podaniu antybiotyku. Wiele pacjentek przyjmuje w ciąży niewielkie dawki leków działających na krzepnięcie krwi, (aspiryny czy heparyny) jako profilaktyka różnych powikłań ciążowych – trzeba uprzedzić stomatologa o ich stosowaniu, bo w niektórych sytuacjach trzeba będzie te leki na jakiś czas odstawić.

Kiedy próbowałam kupić lek na ból gardła, farmaceutka poleciła mi skontaktować się z lekarzem. Czy taka ostrożność to nie przesada? Co możemy same sprawdzić, a z czym naprawdę powinnyśmy iść do lekarza? Praktycznie na większości leków pojawia się sugestia aby konsultować się z lekarzem.

I słusznie. Idealnie byłoby, gdyby lekarz ocenił, jakiego typu mamy dolegliwości i doradził co zastosować. Powszechnie dość bezkrytycznie uważa się, że leki ziołowe, czy w ogóle leki sprzedawane bez recepty, są dla każdego w pełni bezpieczne. Nie jest to do końca prawdą, w przypadku ciężarnych najczęściej tego po prostu nie wiadomo, dlatego właśnie producent umieszcza wpis o konieczności konsultacji z lekarzem. Najzwyklejszy lek, aby być dopuszczony do stosowania u kobiet w ciąży, musi przejść badania kliniczne, w których oceniane jest jego skuteczność i bezpieczeństwo dla płodu. W przypadku „ziółek” zazwyczaj takich badań brak. Zwykle stosujemy je na własne ryzyko, dlatego warto dokładnie czytać załączoną ulotkę. Na szczęście, większość preparatów stosowanych w przeziębieniu można bezpiecznie stosować w ciąży. Są to preparaty oparte o soki z owoców malin i czarnej porzeczki, witaminę C, rutynę, wapń, napar z lipy, syrop z cebuli, czosnek, miód. Lepiej nie nadużywać nieznanych „ziółek”, nie pić herbatek ziołowych o złożonym, nie do końca znanym składzie. Niewiele osób wie o tym, że w ciąży niebezpieczna może być nawet zwykła zielona herbata, która pita w dużej ilości w trzecim trymestrze ciąży, może prowadzić do poważnych problemów kardiologicznych u nienarodzonego dziecka (do przedwczesnego zamknięcia przewodu tętniczego Botalla).

Nie tylko leki i kosmetyki budzą kontrowersje. Podobnie jest z jedzeniem. Minimalizować węglowodany? Nie jeść sushi, ze strachu przed tym, że kucharz używa tego samego noża do surowej i pieczonej ryby? Ulegać zachciankom i słuchać ciała? Czy trzymać się w reżimie? A co najważniejsze, czy to wszystko ma naprawdę wpływ na płód?

Jeśli wcześniej ktoś nie przywiązywał wagi do tego co je, nigdy nie stosował specjalnej diety – to idealny moment, żeby się zapoznać z zasadami zdrowego odżywiania. Ma to ogromne znaczenie dla zdrowia kobiety i jej dziecka. Podam przykład – nadmiar cukrów prostych i węglowodanów w diecie spowoduje szybkie tycie, a co za tym idzie rozstępy, bóle stawów, kręgosłupa, a do tego wszystkiego wzrost zagrożenia cukrzycą ciężarnych i grzybicą pochwy. W ciąży nie powinno się jeść surowego mięsa oraz ryb ze względu na ryzyko przeniesienia chorób pasożytniczych, takich jak toksoplazmoza. To samo dotyczy surowych warzyw i owoców, które powinniśmy myć szczególnie dokładnie, ponieważ są głównym źródłem zarażenia toksoplazmozą, w przeciwieństwie do nieszczęsnego kota, od którego się, wbrew powszechnemu mniemaniu, zarazić nie można.

Pierwszy trymestr ciąży to okres, kiedy pojawiają się różne zachcianki lub przeciwnie, niechęć do niektórych pokarmów. Nie walczmy z tym. Jeśli nie mamy na coś ochoty, nie zmuszajmy się, jedzmy to, co nam smakuje. Zmiany w jadłospisie można rozpocząć, kiedy nasze samopoczucie się ustabilizuje. W ciąży nie wolno pić alkoholu i palić papierosów. Musimy pamiętać, aby unikać palaczy! Przebywając w jednym pomieszczeniu z osobami palącymi jesteśmy tak samo albo nawet bardziej narażeni na skutki palenia, jak osoby palące. Możemy za to pozwolić sobie na wypicie ulubionej kawy.

Gdzie najczęściej gubi nas niewiedza? Z jakimi błędami popełnianymi przez ciężarne, spotyka się pani najczęściej?

To szeroki temat. Ale chyba najczęściej spotykam się z tym, że kobiety sobie odmawiają wszystkiego. Wyszukują w internecie różnego typu zakazy, nakazy, bez których wydaje im się, że ciąża nie ma szans. A wyobraźmy sobie, że kiedyś nie było internetu, i co? W ciąży żyło się normalnie.

newsletter-main

Wszystko, czego potrzebujesz
na Twoim mailu

Newsletter Hellomama da Ci dostęp do materiałów tworzonych z myślą o Tobie i Twoim dziecku.

    newsletter-main-decorator
    newsletter-staying

    Zostań z nami jeszcze chwilę!

    Zapisz się do newslettera HelloMama

    Zyskaj dostęp do materiałów tworzonych z myślą o Tobie i Twoim dziecku.

      newsletter-staying-decorator-1
      newsletter-staying-decorator-2

      Dziękujemy za zapis do newslettera!

      Sprawdź swoją skrzynkę mailową
      i kliknij link aktywacyjny, aby potwierdzić subskrypcję.

      newsletter-staying-decorator-1
      newsletter-staying-decorator-2