Jak odczuwa się skurcze porodowe? Jak odczuwa się skurcze porodowe? / GettyImages

Jak odczuwa się skurcze porodowe?

Skurcze porodowe to znak, że Twoje dziecko wkrótce przyjdzie na świat. Zanim jednak będą regularne i bolesne, już od połowy ciąży możesz odczuwać różne rodzaje skurczy, które świadczą o rozwoju ciąży. Jak odczuwa się bóle porodowe i jak je odróżnić od skurczy Alvareza, Braxtona-Hicksa czy skurczy przepowiadających?

Spis treści:

Jak poznać skurcze porodowe?

Za początek porodu uważa się występowanie regularnych i rytmicznych skurczy macicy. Ich celem jest skrócenie i tak szerokie rozwarcie szyjki macicy, by dziecko zmieściło się w kanale rodnym i sprawnie wyszło na świat.

Zanim jednak przyszła mama będzie odczuwać skurcze porodowe, już ok. 20 tygodnia ciąży może doświadczyć skurczy, które nie prowadzą jeszcze do porodu, ale świadczą o prawidłowym rozwoju ciąży. Kobiety, które już wcześniej rodziły, będą przyjmować je spokojnie, ale pierworódki mogą się zaniepokoić. Dlatego warto wiedzieć, jak odczuwa się skurcze przed porodem, by nie wpadać w stres.

Skurcze Alvareza mogą pojawić się po 20 tygodniu ciąży i są prawidłowe dla jej przebiegu. Są zwykle tak delikatne, że nie wszystkie ciężarne je odczuwają. Część kobiet określa te skurcze jako cierpnięcie, albo napinanie się brzucha. Objawy ustępują po kilku chwilach, nie należą do bolesnych. Jeśli występują sporadycznie i nieregularnie, nie są powodem do niepokoju, bo  przechodzą bardzo szybko.

Skurcze Braxtona-Hicksa także mogą występować po 20 tygodniu ciąży, a w kolejnych tygodniach być częstsze, bardziej bolesne i trwać od 15 do 30 sek. Ciężarne skarżą się przy nich na bóle krzyża i złe samopoczucie. Zwykle uważa się, że są związane ze zmianami w narządzie rodnym, które dokonują się pod wpływem ułożenia w miednicy powiększającego się dziecka. Skurcze Braxtona-Hicksa są prawidłowe, choć mamy, które będą rodzić po raz pierwszy, mogą mieć problem z odróżnieniem ich od skurczy przedwczesnych. Dlatego trzeba obserwować okoliczności ich występowania i skonsultować się z lekarzem.

Skurcze przepowiadające występują po 36 tygodniu ciąży i zwiastują nadchodzący poród. Ich występowanie to znak, że organizm ciężarnej bardzo intensywnie przygotowuje się do wyjścia dziecka na świat. Podczas badania w tym czasie lekarz może zwrócić uwagę na postępujące już rozwarcie szyjki macicy, które z czasem będzie coraz większe. Skurcze przepowiadające są bardzo podobne do porodowych, są krótkie i bolesne. Od skurczy porodowych odróżnia je jednak to, że nie są regularne.

Skurcze porodowe zwiastują rychłe narodziny dziecka. Na początku porodu ich nasilenie może być niewielkie. Przyszła mama nawet nie wie, że odczuwa skurcze przed porodem, ma raczej wrażenie, jakby dziecko przeciągało się w brzuchu naciskając na jego dolne partie. Mimo wszystko jednak mamy, które już rodziły, mówią, że skurczów porodowych nie da się już przeoczyć czy zbagatelizować. Są regularne i coraz bardziej bolesne, a przerwy między nimi, które są czasem krótkiego odpoczynku, stają się coraz krótsze. Ostatnia faza porodu to skurcze parte, które rozpoczynają się, kiedy rozwarcie szyjki macicy ma ok. 10 cm a dziecko pod ich wpływem jest wypychane na zewnątrz. Nad skurczami partymi trudno już zapanować. Rodząca może je tylko wspomagać parciem.

Jak wyglądają skurcze porodowe?

Najważniejszą różnicą między skurczami przepowiadającymi a porodowymi jest ich przybieranie na sile i regularność. Skurcze porodowe odczuwa się jako coraz bardziej bolesne, a odstępy między nimi są czasem wyraźnego odprężenia. Część kobiet pytana, jak odczuwa się skurcze, odpowiada, że na początku zbliżone są one do bardzo bolesnej miesiączki, a na późniejszym etapie porodu mają charakter rozpierający.

Podczas skurczów porodowych mięśnie macicy, które wydłużają się w czasie ciąży, zaczynają rytmicznie obkurczać się od góry. Pierwsze skurcze porodowe pojawiają się średnio co pół godziny i każdy z nich trwa ok. 40 sek. Potem skurczy jest coraz więcej i trwają coraz dłużej. Trwają tak długo, aż średnica szyjki macicy osiągnie ok. 10 cm. Wtedy pojawiają się skurcze parte, które przy wsparciu rodzącej doprowadzają do wydostania się dziecka na zewnątrz. W drugiej fazie porodu bardzo ważna jest współpraca z położną albo lekarzem i wykonywanie ich poleceń.

Gdzie czuć skurcze porodowe?

Skurcze porodowe w pierwszej fazie porodu nie są wyraźnie ukierunkowane, obejmują okolice krzyża i podbrzusza. Rodząca mama odczuwa skurcze porodowe w obrębie brzucha, ale także miednicy i dolnych partii kręgosłupa. Są regularne i coraz dłuższe. Bóle przed porodem przypominają początkowo silną miesiączkę, ale z czasem ból ten zmienia charakter na rozpierający. Rodząca ma wrażenie, że za chwile jej spojenie łonowe i odcinek lędźwiowy kręgosłupa nie wytrzymają narastającego nacisku. Nieobce jest także wrażenie, jakby wraz z dzieckiem wydalany był stolec i mocz.

Bywa i tak, że skurczom porodowym towarzyszy biegunka, plamienia, odejście czopa śluzowego, który „zamykał” kanał szyjki macicy i odejście wód płodowych. Zdarza się, że czop śluzowy odchodzi nawet na tydzień przed porodem, albo dopiero w jego trakcie.

Skurcze porodowe – kiedy wybrać się do szpitala? 

Zdaniem ginekologów, jeżeli nic niepokojącego się nie dzieje, najlepiej spokojnie dotrwać w domu do momentu, kiedy skurcze powtarzają się z regularnością co 10 minut i są coraz bardziej bolesne.

Trudno precyzyjnie określić, kiedy ten moment może nastąpić. Każdy poród ma swoją specyfikę i każda przyszła mama będzie przeżywać go inaczej. Tak samo różna może być długość porodu. Określa się, że może on trwać od 6 do 12 godzin u kobiety, która rodzi po raz pierwszy i krócej u wieloródki. Nie jest to jednak norma, która dotyczyć będzie wszystkich. Dla bezpieczeństwa lepiej nie czekać z przyjazdem do ostatniej chwili, ale lepiej też nie jechać, kiedy skurcze porodowe występują co 30 minut. W wielu szpitalach, kiedy lekarz albo położna zobaczą, że poród jeszcze potrwa, odsyłają mamę do domu.

Inną przesłanką do szybszego pojechania do szpitala są krwawienia z dróg rodnych czy ciągłe napięcie brzucha – przy prawidłowych skurczach wyraźnie czujemy, że kiedy skurcz mija, brzuch przestaje być napięty.

Wraz ze wzrostem częstotliwości skurczów wydłuża się także czas ich trwania. O ile przy skurczach co kwadrans wynosi ok. 15 sek., o tyle już w fazie co 5 minut mogą trwać do 2 minut. To już najwyższy czas, by wybrać się do szpitala.

Na natężenie bólu porodowego ma wpływ m.in. wielkość dziecka, jego ułożenie i wrażliwość na ból przyszłej mamy. Pomaga oddychanie przeponą, którego uczy się w szkołach rodzenia, masaż pleców, chodzenie, zmienianie pozycji, krótka kąpiel.

Pierwsze chwile na porodówce

Przyjazd do szpitala jest stresującym momentem. Najlepiej zawczasu zaplanować, jak to będzie przebiegało, kto kogo zawiadomi, kto zajmie się np. innymi dziećmi. Lepiej nie zostawiać takich uzgodnień na ostatnią chwilę, by czas przed porodem poświęcić już tylko na obserwowanie skurczy i reakcji swojego organizmu. Z tego samego powodu z wyprzedzeniem powinna już być gotowa torba z wszystkimi rzeczami potrzebnymi mamie i noworodkowi. Ważne jest, by nie zapomnieć przede wszystkim dokumentów z przebiegu ciąży.

Przed wyjazdem na porodówkę warto też przygotować swoje ciało –obowiązkowo zmyć makijaż i lakier z paznokci, nieco wcześniej wykonać depilację okolic intymnych i pach. Nie jest to wprawdzie obowiązkowe, ale na pewno poprawia komfort rodzącej.

Pierwszymi osobami z którymi zetniesz się na porodówce będzie lekarz dyżurny i położna. Lekarz przeprowadzi wywiad lekarski, ustali też jak zaawansowana jest akcja porodowa. Położna ustali z rodzącą jaki będzie scenariusz narodzin dziecka – czy będzie nacinane krocze, podawane środki znieczulające czy masaż.

Położna zmierzy także ciśnienie i przeprowadzi badanie KTG, czyli kardiotokografię, które pokazuje, jak pracuje serduszko nienarodzonego dziecka i monitoruje skurcze macicy. To wyjątkowo czułe urządzenie zarejestruje fakt wystąpienia niedotlenienia u dziecka i będzie wskazówką dla lekarzy, jak poprowadzić poród. Położna jeszcze kilkakrotnie w czasie porodu będzie ponawiać to badanie, by mieć pewność, że akcja porodowa przebiega zgodnie z planem.

W zależności od jej przebiegu przyszła mama może być podłączona do pompy infuzyjnej, dzięki której podawane będą leki na przyspieszenie albo zahamowanie skurczów. Kiedy poród będzie już bardzo zaawansowany, albo wystąpi konieczność podawania leków czy też stałego monitorowania serca dziecka, przyszła mama może od razu trafić na łóżko porodowe. Jeśli nie ma takiej konieczności rodząca może wybrać dogodny dla siebie sposób – część kobiet preferuje spacerowanie, siedzenie lub leżenie na materacu.

Sprawdź powiązane tematy

newsletter-main

Wszystko, czego potrzebujesz
na Twoim mailu

Newsletter Hellomama da Ci dostęp do materiałów tworzonych z myślą o Tobie i Twoim dziecku.

    newsletter-main-decorator
    newsletter-staying

    Zostań z nami jeszcze chwilę!

    Zapisz się do newslettera HelloMama

    Zyskaj dostęp do materiałów tworzonych z myślą o Tobie i Twoim dziecku.

      newsletter-staying-decorator-1
      newsletter-staying-decorator-2