Nakładka na wc - jak nauczyć dziecko z niej korzystać? Nakładka na wc – jak nauczyć dziecko z niej korzystać?/ iStock

Nakładka na wc – jak nauczyć dziecko z niej korzystać?

Nakładka na sedes jest dziś elementem wyposażenia niemal każdej łazienki w domu, w którym mieszkają małe dzieci. Czy to oznacza, że zastąpiła nocnik? Nie, rodzice traktują ją raczej jako pośrednie ogniwo w nauce załatwiania potrzeb fizjologicznych. Dzięki niej maluch posadzony na sedesie czuje się bezpieczniej i pewniej.

Spis treści:

Jak działa nakładka na WC dla dziecka

Rolą nakładki jest oswojenie dziecka z przepastnym sedesem, na którym nie może ono wygodnie usiąść. Wiele dzieci odczuwa strach przed możliwością wpadnięcia do środka ubikacji, trzyma się więc kurczowo deski sedesowej, co na pewno nie ułatwia wypróżnienia. Gdy posadzimy malucha na stabilnej nakładce, czuje się on o wiele pewniej. Nie oznacza to jednak, że możemy zostawić go swemu losowi. Osoba dorosła musi najpierw pomóc dziecku usiąść na WC, które z nakładką staje się jeszcze wyższe, a następnie, przynajmniej na początku nauki, towarzyszyć maluchowi. Potrzebna jest też pomoc przy schodzeniu z „tronu” i wytarciu pupy. Warto od razu przyzwyczajać dziecko do umycia rąk po skorzystaniu z toalety, nawet jeśli nie dotykało ono części intymnych. 

Nakładka ułatwia życie rodzicom malucha – po wypróżnieniu wystarczy spuścić wodę, odpada niezbyt przyjemna czynność mycia nocnika. Inna jej zaleta to możliwość zabrania jej ze sobą np. w podróż, by dziecko mogło bez obawy skorzystać z toalety publicznej.

Co lepsze – nakładka czy nocnik dla dziecka

Trudno jest odpowiedzieć na pytanie „nakładka czy nocnik?”, wszystko zależy bowiem od preferencji rodziców i małego użytkownika tych akcesoriów. W zależności od sytuacji przydaje się i jedno, i drugie – taką parę znajdziemy w wielu domach, w których mieszkają maluchy. Praktyka na ogół jest taka, że między 18. a 24. miesiącem życia zaczynamy sadzać dziecko na nocnik, a następnie proponujemy nakładkę na sedes. Rezygnujemy z niej, gdy dziecko urośnie na tyle, by pewnie usiąść na sedesie. Niektóre dzieci używają nakładki do końca wieku przedszkolnego. Dodajmy, że są maluchy, które w ogóle nie używają nocnika, lecz od razu korzystają z przypominającej go nakładki.

Jedno jest pewne – rodzice nie powinni za wszelką cenę forsować żadnego z rozwiązań. Może to prowadzić do buntu i odsunięcia momentu odpieluchowania w bliżej nieokreśloną przyszłość. Warto wsłuchać się w potrzeby dziecka i pozostawić mu wybór. Można oczywiście zachęcać do nakładki, argumentując, że używają jej starsze dzieci – to powinno przekonać ambitnego malucha.

Gdy w nocniku pusto, czyli jak pomóc dziecku przy zaparciach?

Polecamy

Gdy w nocniku pusto, czyli jak pomóc dziecku przy zaparciach?

Przy zaparciach dziecku można pomóc, masując brzuch, zachęcać do kręcenia nóżkami „rowerka”, przyciągać ugięte kolana do klatki piersiowej. Wszystko w formie zabawy, nie przymusu.

Czytaj

Nakładkę na sedes – jaką wybrać dla dziecka

Wszystko zależy od możliwości finansowych rodziców, a także od ich podejścia do nauki kontrolowania czynności fizjologicznych. Przecież w czasach, kiedy nakładki na WC dla dziecka nie były popularne, każdy z nas – prędzej czy później – nauczył się korzystać z toalety. Swoją funkcję doskonale spełni zwykła, plastikowa nakładka (najczęściej zresztą kupowana, kosztuje nie więcej niż 30 zł) pod warunkiem, że jest stabilna i antypoślizgowa (chwiejąca się po założeniu na sedes grozi możliwością upadku dziecka, poza tym może budzić jego lęk). W dodatku zwykła nakładka przypomina najbardziej deskę sedesową, więc rezygnacja z niej po jakimś czasie będzie naturalnym krokiem. 

Rodzice, dla których liczy się przede wszystkim komfort dziecka, mogą wybrać któryś z wymienionych niżej modeli:

  • miękka nakładka na sedes – na jej miękkim wypełnieniu siedzi się wygodnie;
  • nakładka z oparciem – kształtem przypomina nocnik, więc zmiana akcesorium nie będzie drastyczna;
  • nakładka z podestem – dzięki niemu dziecku łatwiej wejść i zejść z sedesu, w dodatku podest zapewnia oparcie dla nóżek, co ułatwia wypróżnienie; podest można też ustawić przy umywalce, aby łatwiej było umyć rączki;
  • nakładka na sedes z drabinką – spełnia podobną rolę jak podest, ułatwia wejście i zejście z sedesu. 

Na rynku dostępne są też zestawy 2 w 1, w skład których wchodzi nocnik i nakładka na sedes, a także 3 w 1, czyli nocnik, nakładka, podest. Nakładka jest w tym wypadku najczęściej wyjmowaną częścią nocnika, dzięki czemu przesiadka na sedes jest jeszcze łatwiejsza. 

Na cenę nakładek wpływ ma również ich design. Modele z motywami z bajek czy w atrakcyjnych kolorach mogą bardziej zachęcić malucha do korzystania z nich, ale wygląd nakładki nie powinien być najważniejszym kryterium przy jej zakupie.

Jak nauczyć dziecko korzystać z nakładki na WC

Jak już wspominaliśmy, gdy dziecko zaczyna używać nakładki na sedes, powinniśmy mu stale towarzyszyć: pomagać przy wchodzeniu i schodzeniu, podtrzymywać, gdy siedzi niepewnie, dodawać otuchy, jeśli nowa sytuacja budzi w nim lęk. Nauka kontrolowania wypróżnień wymaga spokojnego podejścia. Nie popędzajmy naszej pociechy, a przede wszystkim powstrzymajmy się od krytycznych uwag. 

Gdy dziecko jest starsze i korzystanie z toalety dla dorosłych już go nie stresuje, powieśmy lub połóżmy nakładkę w dostępnym dla niego miejscu – maluch będziemy dumny, że może się obejść bez pomocy rodziców. 

Bardzo ważne jest utrzymanie nakładki w nienagannej czystości, szczególnie jeśli korzystaliśmy z niej w toalecie publicznej. Tam musimy umyć ją sami, natomiast w domu powinniśmy przyzwyczajać dziecko, szczególnie starsze, żeby robiło to samodzielnie. Obawiamy się, że nachlapie? To dajmy mu ściereczkę i nauczmy z niej korzystać. Starsze dziecko może włożyć nakładkę do brodzika i opłukać ją pod prysznicem.

Gdy oprócz nakładki kupiliśmy też podest, z początku przysuwajmy go sami w odpowiednie miejsce – większość trzylatków poradzi sobie z tym już bez naszej pomocy.

    Sprawdź powiązane tematy