Mam ochotę na… czyli o ciążowych zachciankach Mam ochotę na… czyli o ciążowych zachciankach / Pexels.com

Mam ochotę na… czyli o ciążowych zachciankach

O zachciankach ciężarnych krążą raczej dowcipy, a nie naukowo potwierdzone fakty. Tymczasem zmiana, niekiedy nawet kontrowersyjna, przyzwyczajeń kulinarnych to nie fanaberia, ale naturalna potrzeba organizmu lub hormonalna reakcja na rozwijającą się ciążę. Co robić, gdy ciążowe zachcianki utrudniają życie?

Spis treści:

Zachcianki – (nie)typowe ciążowe zjawisko

Nie da się ukryć, że ciąża jest wyjątkowym okresem w życiu każdej przyszłej mamy. Przez 9. miesięcy musi ona przygotować się na przyjście na świat maluszka, skompletować dla niego wyprawkę oraz zadbać o siebie – zarówno o kwestie psychiczne, jak i fizyczne. Mowa tu m.in. o odżywianiu, które odgrywa bardzo ważną rolę w tym procesie, a także – w dużej mierze – wpływa na samopoczucie kobiety w ciąży. 

Nie ma chyba ciężarnej, która choć raz nie odczuwałaby niepohamowanej chęci zjedzenia jakiejś potrawy czy produktu spożywczego. Tzw. ciążowe zachcianki mogą pojawić się na każdym etapie ciąży, chociaż najczęściej można odnotować je w I trymestrze ciąży. Niektóre kobiety odczuwają je niemal przez 9. miesięcy, natomiast inne – w ogóle ich nie zauważają. Tak więc zachcianki ciążowe są kwestią indywidualną, uzależnioną od wielu różnych czynników, w tym m.in. od metabolizmu i funkcjonowania układu hormonalnego.

Skąd się biorą ciążowe zachcianki?

Na samym początku należy rozwiać często powielany i szkodliwy mit – zachcianki ciążowe nie są wymysłem i fanaberią, a realnie występującym zjawiskiem o wieloczynnikowym podłożu. Ciąża może zmieniać preferencje smakowe i to, za czym wcześniej przepadaliśmy, może okazać się dla nas odrażające i na odwrót. Związane jest to m.in. z szybszym przepływem krwi podczas ciąży, zmianą dotychczasowego stylu życia (eliminacją używek – alkoholu i papierosów oraz ograniczeniem kofeiny). 

Zmiana preferencji smakowych to nie to samo co zachcianki ciążowe, które sprawiają, że nie możemy myśleć o niczym innym, dopóki nie zaspokoimy swojej naglącej potrzeby. Istnieje teoria, która jednak nie znajduje potwierdzenia w postaci badań naukowych, która wiąże występowanie zachcianek ciążowych ze zmianami w funkcjonowaniu układu hormonalnego. Z kolei inna teoria mówi, że zachcianki te są wynikiem niedoborów substancji odżywczych i nasz organizm sygnalizuje potrzebę zjedzenia produktu spożywczego, który je uzupełni. Trudno w to jednak uwierzyć, gdy mamy ochotę zjeść tabliczkę czekolady z majonezem i ogórkiem kiszonym… 

Reasumując, zachcianki ciążowe mogą wiązać się ze zmianami w preferencjach żywieniowych i wyostrzeniem zmysłów. Możemy je odczuwać dokładnie z tego samego powodu, co np. nie tolerować różnych zapachów. Brakuje jednak jednoznacznych dowodów naukowych, które potwierdziłyby tezę o ich związku z funkcjonowaniem układu hormonalnego.

Co oznacza ochota na kwaśne lub słodkie w ciąży?

Najczęściej zachcianki ciążowe dzieli się na dwie podstawowe kategorie – ochotę na „coś słodkiego” (np. czekoladę, ciasteczka, lody, rurki z kremem, etc.) i na „coś kwaśnego” (ogórki kiszone, kapusta kiszona, cytryny). Niegdyś wierzono, że dominujące preferencje smakowe zwiastują narodziny potomka określonej płci – słodkie smaki oznaczały dziewczynkę, natomiast kwaśne – chłopczyka. Oczywiście jest to popularny mit, który już przed laty został zanegowany przez wiele badań naukowych. 

Co więcej, nie istnieją też dowody naukowe, które tłumaczyłyby ochotę na słodkie czy kwaśne smaki w ciąży. Prawdopodobnie jest to podyktowane preferencjami smakowymi, które, jak już wspomniano wcześniej, w ciąży mogą ulec zmianie. Jednakże niekiedy możemy sięgać po kwaśne produkty spożywcze (np. ogórki kiszone) instynktownie, np. po to, by pozbyć się porannych mdłości. Z kolei ochota na słodkie produkty zwykle jest podyktowana jedynie naszą chęcią poprawy humoru. 

Wpływ ciążowych zachcianek na zdrowie dziecka

To, co jemy, spodziewając się dziecka, wpływa nie tylko na jego zdrowie, ale również na kształtowanie przyszłych preferencji żywieniowych maluszka (jest to element tzw. programowania żywieniowego). Wobec tego dieta przyszłej mamy powinna być skomponowana z produktów zdrowych (nieprzetworzonych), bogatych w niezbędne substancje odżywcze, o ściśle określonej wartości energetycznej. 

Uleganie wszystkim zachciankom ciążowym może zrujnować naszą dietę, a także realnie zaszkodzić dziecku – zwłaszcza gdy mamy ochotę na produkty spożywcze o wątpliwej wartości odżywczej, za to będące źródłem tzw. pustych kalorii. Mowa tu m.in. o słodyczach, słonych przekąskach czy różnych dodatkach (np. majonezie). Nie należy zapominać, że spożywanie tego typu produktów w nadmiarze może przyczyniać się do występowania nadwagi i otyłości, a także cukrzycy ciążowej, która niekiedy może być bardzo niebezpieczna.

Czy każdą kulinarną fantazję można zrealizować?

Zwykle zachcianki ciążowe kojarzą się nam z nietuzinkowymi, a niekiedy również kontrowersyjnymi, połączeniami smakowymi. Za przykład może posłużyć tu najbardziej chyba znane zestawienie ogórków kiszonych z majonezem czy też dżemu owocowego z wędliną. Takim zachciankom ciążowym możemy – od czasu do czasu – ulec, mając na uwadze zarówno swoje, jak i dziecka zdrowie.

Jednakże istnieją zachcianki, których pod żadnym pozorem nie powinniśmy realizować – nawet w wyjątkowych sytuacjach.  Mowa tu m.in. o alkoholu, który nawet w niewielkich ilościach może zaszkodzić dziecku. Na liście produktów zakazanych znajdziemy również: papierosy, surowe mięso i ryby (tatar i sushi nie wchodzą w grę), sery pleśniowe i surowe jajka. Niewskazane są również wędzone ryby, fast-foody, mocna kawa i napoje energetyzujące.

Podstawa – jesz za siebie i… DLA dziecka!

W ciąży jesteśmy odpowiedzialne nie tylko za nasze zdrowie, ale również za zdrowie maluszka, którego nosimy pod sercem. Warto o tym pamiętać przy komponowaniu swojego codziennego jadłospisu, który powinien składać się z jak najbardziej zróżnicowanych produktów spożywczych, a przy tym również bogatych w drogocenne substancje odżywcze. 

Nie należy również zapominać o wartości energetycznej diety – nadmierny przyrost ciała w ciąży nie jest wskazany z uwagi na ryzyko rozwoju nadwagi i otyłości, a wraz z nimi groźnych chorób i stanów chorobowych (cukrzycy czy nadciśnienia tętniczego). Warto również wspomnieć o tym, że w ciąży nie należy jeść za dwoje…. a dla dwojga.

Źródła:

  1. Murkoff H., W oczekiwaniu na dziecko, wyd. Rebis, Poznań 2020.
  2. Symkin P., Ancheta R., Udany poród. Jak wcześnie zapobiec dystocji i ją leczyć, PZWL, Warszawa 2014.

    Sprawdź powiązane tematy

    newsletter-main

    Wszystko, czego potrzebujesz
    na Twoim mailu

    Newsletter Hellomama da Ci dostęp do materiałów tworzonych z myślą o Tobie i Twoim dziecku.

      newsletter-main-decorator
      newsletter-staying

      Zostań z nami jeszcze chwilę!

      Zapisz się do newslettera HelloMama

      Zyskaj dostęp do materiałów tworzonych z myślą o Tobie i Twoim dziecku.

        newsletter-staying-decorator-1
        newsletter-staying-decorator-2