wcześniak Wcześniak w szpitalu / istock

„Bardzo za wami tęsknię, ale wiem, że teraz jest niemożliwe, abym się z wami zobaczył…”. W Centrum Pediatrii w Sosnowcu rodzice dostają listy od swoich wcześniaków

Spis treści:

Dzień dobry mamusiu i tatusiu. Chciałem wam przekazać, że jestem bardzo dzielnym chłopczykiem! Dzisiaj ważę 3460 g i jem po 75 ml! Próbuję jeść smoczkiem, ale jeszcze mało udaje mi się samemu zjeść…” – tego typu listy otrzymują rodzice wcześniaków urodzonych w Centrum Pediatrii im. Jana Pawła II w Sosnowcu. Teraz, gdy nie mogą fizycznie być ze swoimi maluchami, tylko takie wiadomości dodają im otuchy. 

Zakaz odwiedzin w Centrum Pediatrii w Sosnowcu i innych szpitalach

Wstrzymanie odwiedzin na wszystkich oddziałach szpitala oraz wstrzymanie pobytu opiekunów prawnych od kilku dni obowiązuje w wielu szpitalach w całej Polsce, w tym w Centrum Pediatrii w Sosnowcu. Wyjątkiem są matki karmiące i opiekunowie dzieci z niepełnosprawnościami. Niestety, zapomniano o matkach wcześniaków, które po przyjściu na świat tak bardzo tęsknią za głosem mamy. 

Niektóre placówki radzą sobie jak mogą. Przykładem jest Centrum Pediatrii im. Jana Pawła II w Sosnowcu. Treścią przykładowego listu, który otrzymują rodzice wcześniaków, podzieliła się blogerka „Matka Prezesa”, czyli Noemi Pawlak.

„Ciocia mi zrobiła kilka zdjęć…”

W Centrum Pediatrii im. Jana Pawła w Sosnowcu rodzice małych pospieszalskich dostają takie listy. Jaś nadal dzielnie walczy, a jego mama Ola nie może go odwiedzać ze względu na pandemię. To szczególny i dramatyczny czas dla rodziców. Ale cieszę się, ze szpitale wyszły naprzeciw rodzicom. Właśnie w taki piękny sposób” – pisze blogerka „Matka Prezesa” na swoim profilu na Facebooku.

    Sprawdź powiązane tematy