matka z dzieckiem w drewnianym łóżeczku, dziecko wkłada smoczka mamie do buzi. Sam też ma smoczek w buzi Źródło iStock

Oblizywanie smoczka przed podaniem go dziecku? Ekspert odradza

Spis treści:

Oblizywanie smoczka przez dorosłego przed podaniem dziecku bardziej kojarzy się z brakiem higieny niż ze zdrowiem. Zdarzają się jednak opinie, że ślina dorosłych może chronić dziecko przed astmą i egzemą. Czy to możliwe? Porozmawialiśmy z dr. med. Pawłem Grzesiowskim, ekspertem profilaktyki zakażeń Centrum Medycyny Zapobiegawczej i Rehabilitacji w Warszawie.

Większość rodziców płucze smoczek pod bieżącą wodą, niektórzy go wyparzają, a jeszcze inni przez chwilę oblizują, by go oczyścić i podać dziecku. Od wielu lat rodzicom powtarza się, że nie powinni oblizywać smoczków swoich dzieci, ponieważ przekazują im w ten sposób szkodliwe bakterie z własnej jamy ustnej. Paradoksalnie najnowsze badania prezentowane na corocznym spotkaniu naukowym American College of Allergy, Asthma and Immunology (ACAAI) sugerują związek między oblizywaniem smoczka przez rodzica a niższą reakcją alergiczną u małych dzieci. Przez 18 miesięcy w Henry Ford Health System w Detroit przeprowadzono wywiady ze 128 matkami niemowląt pytając, w jaki sposób czyściły smoczek przed podaniem dziecku. Spośród badanych, 58 proc. zgłosiło, że ich dziecko używa aktualnie smoczka. Wśród nich 41 proc. zaznaczyło czyszczenie smoczka za pomocą sterylizacji, 72 proc. mycie go rękoma, a 12 procent zaznaczyło oblizywanie smoczka przed podaniem.

Podobne badania opublikowano już 6 maja 2013 roku w czasopiśmie „Pediatrics”. Szwedzcy badacze doszli do tych samych wniosków. Badania naukowców potwierdzają tezę, że nadmiernie wysterylizowane otoczenie może przynosić efekty odwrotne do zamierzonych, a dziecko potrzebuje kontaktu z bakteriami i zarazkami, żeby wzmocnić swoją naturalną ochronę przed nimi. Zatem, gdy dzieci mają kontakt ze zwierzętami, przyrodą i różnymi bakteriami, mniej chorują.

Oblizywanie smoczka – tak czy nie?

Zanim rodzice zdecydują się na oblizywanie smoczka swojego potomstwa, powinni poczekać na dokładniejsze badania. Trudno określić, na jakie bakterie dziecko powinno być narażone i w jakim czasie, by osiągnąć zamierzony efekt. Warto również wziąć pod uwagę ostrzeżenia stomatologów, którzy odradzają tę praktykę. W jamie ustnej dorosłego występuje ponad 300 gatunków bakterii, drożdżaki i wirusy. Wraz ze śliną dorosłego, dziecko dostaje wszystko to w pakiecie, co zwiększa ryzyko wystąpienia u niego próchnicy, chorób dziąseł, czy wirusa opryszczki. Zapytaliśmy naszego eksperta o opinię na ten temat.

Zanim podacie dziecku smoczek z waszą śliną, pamiętajcie, że małe dzieci także mogą mieć próchnicę i często zarażają się nią od rodziców, którzy mają niewyleczone uzębienie. Nie zapominajmy także, że biorąc smoczek do ust, który przed chwilą leżał na ziemi, sami narażamy się na choroby.

newsletter-main

Wszystko, czego potrzebujesz
na Twoim mailu

Newsletter Hellomama da Ci dostęp do materiałów tworzonych z myślą o Tobie i Twoim dziecku.

    newsletter-main-decorator
    newsletter-staying

    Zostań z nami jeszcze chwilę!

    Zapisz się do newslettera HelloMama

    Zyskaj dostęp do materiałów tworzonych z myślą o Tobie i Twoim dziecku.

      newsletter-staying-decorator-1
      newsletter-staying-decorator-2

      Dziękujemy za zapis do newslettera!

      Sprawdź swoją skrzynkę mailową
      i kliknij link aktywacyjny, aby potwierdzić subskrypcję.

      newsletter-staying-decorator-1
      newsletter-staying-decorator-2