Dlaczego warto ćwiczyć pamięć od najmłodszych lat? / Getty Images

„Regularne wykonywanie kilku ćwiczeń dziennie w zauważalny sposób wzmocni potencjał intelektu”. Paulina Mechło o tym, po co i jak ćwiczyć pamięć od najmłodszych lat

– Nasz mózg zmienia się w trakcie naszego życia. Niezależnie od wieku, w którym jesteśmy, w naszym mózgu tworzą się nowe połączenia międzykomórkowe i szlaki nerwowe – podobnie jak całe nasze ciało ulega zmianie w czasie. Mózg to kopalnia bez dna – mówi psycholog Paulina Mechło, autorka bestsellerowych książek. Rozmawiamy m.in. o tym, jak poprawić pamięć dzieci i ich rodziców.

Aleksandra Zalewska-Stankiewicz: Dobra pamięć to podstawa – w każdym wieku. Ważna jest nie tylko w szkole. Twierdzi pani, że można ją wyćwiczyć tak samo, jak trenuje się mięśnie. Czyli jak?

Paulina Mechło: To oczywiście zależy od wieku dziecka i od tego, czy jest zdrowe. Stworzyłam formę treningu, którego celem jest pobudzenie mózgu do podjęcia pewnego wysiłku. Nie chodzi o to, aby znaleźć konkretne rozwiązanie danego zadania, ale bardziej, żeby sprowokować kogoś do myślenia i kreatywności. Podstawą sukcesu jest systematyczność – regularne wykonywanie kilku ćwiczeń dziennie w zauważalny sposób wzmocni potencjał intelektu.

Podam przykłady ćwiczeń z książki „Trening superkreatywności dla dzieci”. Narysuj coś, co mogłoby pomóc dzieciom na całym świecie. Inny przykład – wymyśl jak najwięcej niecodziennych sposobów na użycie klocków. Jak mali czytelnicy reagują na te zadania?

Bardzo chętnie je wykonują. Ostatnio poznałam dziewczynkę, która ma całą serię moich książek. Jest wręcz zauroczona Móżdżkiem – to stały bohater moich publikacji. Móżdżek jest postacią wspierającą najmłodszych. Jego komentarze motywują dzieci do tego, aby wykonywały jeszcze więcej ćwiczeń. Chwali je za to, że podejmują kolejne wyzwania. Bardzo ważne jest docenianie chęci dziecka. Tymczasem jako społeczeństwo uwielbiamy demotywować innych. Dlatego ja zachęcam do tego, aby wysiłek dziecka był dostrzegany i doceniany przez rodziców i nauczycieli. Nawet jeśli maluch weźmie kredkę i narysuje nią zwykłą kreskę, dobrze jest mu powiedzieć: „Fajnie, że to zrobiłeś”. Wtedy dzieci jeszcze chętniej będą dzielić się swoimi pomysłami. A pomysł jest pierwszym krokiem do tego, aby odnieść fenomenalny sukces.

Zaczął się rok szkolny. Jak rzeczywiście być osobą wspierającą dziecko w nauce, a nie żandarmem pytającym, kiedy kolejna klasówka?

Ważne jest, aby nie dociążać uczniów kolejnymi obowiązkami. Słuchajmy, co dzieci mają do powiedzenia. Sprawdźmy, czy piją odpowiednią ilość wody, czy są dobrze odżywione i wypoczęte. To podstawy, które wpływają na to, jak dziecko się uczy i jakie ma interakcje ze swoimi rówieśniczkami czy rówieśnikami.

Niestety, z przykrością stwierdzam, że dziś istnieje plaga przemęczonych dzieci. Wprawdzie ja też w dzieciństwie miałam mnóstwo zajęć dodatkowych, ale moi rodzice wychowywali mnie bardzo mądrze. Wiedzieli, że bardziej od nauki interesowały mnie muzyka, kontakt z naturą, podróże. Zamiast dokładać obowiązków, zabierali mnie w różne interesujące miejsca, co było dla mnie dużo ciekawsze niż siedzenie w ławce. Dzięki temu otwierałam się na świat. Mając takie doświadczenia, w moich książkach proponuję dzieciom zestaw ćwiczeń, które od najmłodszych lat rozwiną ich kreatywność.

Paulina Mechło / archiwum prywatne

Dziś nie mamy czasu na to, aby dłużej nad czymś pomyśleć. Jest akcja, musi być reakcja. Jak taki sposób funkcjonowania wpływa na nasz mózg?

Żyjemy w czasach, w których bardzo zależy nam na szybkości – dotyczy to także przepływu informacji. Mam wrażenie, że ludzie na tym tracą. Po pierwsze dlatego, że nadmiernie skupiają się na pracy z elektroniką i z komputerami. Po drugie, nie ćwiczą swoich procesów poznawczych. A warto wiedzieć, że nadmierne korzystanie z mediów społecznościowych może nas otępiać. Jeśli nie mamy takiej świadomości i od najmłodszych lat nie zarządzamy mądrze ilością konsumowanych treści, to możemy sobie wyrządzić wiele krzywdy.

Również z tego powodu dzieci mogą mieć problem z nauką?

Tak, ale też ze wzrokiem i z właściwą postawą. Kolejnym znakiem naszych czasów są opuszczone głowy, wpatrujące się w ekrany telefonów. Te wiszące głowy to nie tylko oznaka uległości względem innych, ale również cichy zabójca naszych kręgosłupów. Dlatego apeluję zarówno do dzieci, jak i dorosłych: „Głowy do góry”! Poza tym warto porozmawiać z dzieckiem o tym, aby zaczęło zadawać sobie pytania – w jakim stopniu to, co oglądam, do czegoś mi się przyda. Czy przyniesie to coś pozytywnego, czy będzie tylko zabiciem czasu. Warto rozdzielać kwestie szkolne i odpoczynkowe.

Wielu rodziców organizuje dzieciom czas co do minuty. A co z nudą? Ona też może być kreatywna?

Oczywiście. Czasem trzeba dać dzieciom trochę luzu.

Obserwujmy uważnie, w jakich sytuacjach maluch mówi nam, że się nudzi. Być może mówi o tym specjalnie, ponieważ chce sięgnąć po telefon, czyli ugrać coś dla siebie. Dobrą metodą na nudę jest zabawa z moimi książkami. Wykonując ćwiczenia, maluchy nie tylko się wyciszą, ale jeszcze skorzysta na tym ich mózg.

Dzieci mają dziś problem z nauką – nie potrafią zarządzać materiałem, nie wiedzą, w jaki sposób się uczyć. Jak im w tym pomóc?

Świetnie, jeśli dziecko nie ma oporu, aby podejść do nauczyciela i dopytać, z jakiego materiału będzie klasówka. Nauka przychodzi łatwiej, gdy wiemy, jaki obszar wiedzy trzeba opanować. Jeśli materiału jest zbyt dużo, a rodzic nie ma czasu, można skorzystać ze wsparcia takich osób jak ja, które pomogą w organizacji pracy. Jestem w stanie dość szybko nauczyć, jak planować osiąganie sukcesu edukacyjnego. Rada na tu i teraz – naucz dziecko planować. Pokazuj mu praktyczne rozwiązania. Jeśli ma nauczyć się budowy cebuli, możesz rozkroić mu to warzywo i pokazać, jak jest zbudowane.

„Maluchy doskonale rozumieją różne pojęcia. To nam, dorosłym wydaje się, że nauka matematyki zaczyna się w szkole” - mówi Maja Krämer, autorka książek o matematyce dla dzieci

Polecamy

„Maluchy doskonale rozumieją różne pojęcia. To nam, dorosłym wydaje się, że nauka matematyki zaczyna się w szkole” - mówi Maja Krämer, autorka książek o matematyce dla dzieci

W dzieciństwie chciała zostać ministrem edukacji, by dzieci do szkoły szły z radością, a nauka była fajną przygodą. Dziś Maja Krämer swoimi książkami „Matematyka jest wszędzie” i „Matematyka na zielono” odczarowuje ten budzący grozę wśród uczniów przedmiot. A nas przekonuje, że dzieci są mądrzejsze, niż nam się wydaje. Tylko trzeba im na to pozwolić.

Czytaj

Jak bardzo obszar, którym się pani zajmuje, wciąż pozostaje niewiadomą? Czy mózg wciąż kryje wiele tajemnic?

Nasz mózg zmienia się w trakcie naszego życia. Niezależnie od wieku, w którym jesteśmy, w naszym mózgu tworzą się nowe połączenia międzykomórkowe i szlaki nerwowe – podobnie jak całe nasze ciało ulega zmianie w czasie. Mózg to kopalnia bez dna. Nie jestem związana z żadnym ośrodkiem naukowym. W mojej pracy korzystam z własnego doświadczenia, różne techniki sprawdzam na sobie. Pewnie dlatego moje książki są tak praktyczne. W pierwszej kolejności interesuje mnie biologia i moje własne zachowanie. Zastanawiam się, dlaczego w określonej sytuacji reaguję tak, a nie inaczej. Lubię eksperymentować i uczyć się wszystkiego o psychologii, neuronauce, o zachowaniach ludzi i zwierząt. Zawsze próbowałam znaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego nie lubiłam szkół, dlaczego inni zachowują się tak, a nie inaczej. Poza doskonałymi ocenami zależało mi na tym, aby realizować swoje liczne nastoletnie pasje, między innymi takie jak gra na gitarze, gra w tenisa czy jazda konna. Zamiast siedzieć na twardym krześle i rozwiązywać skomplikowane zadania, wolałam zajmować się malowaniem obrazów i grafiką komputerową. Co ciekawe, nie lubiłam matematyki ze względu na nauczycielkę, mimo że muzyka, której uczyłam się prywatnie, jest z nią blisko. Wciąż szukam odpowiedzi na wiele pytań o siebie i o innych ludzi, o świat, o rzeczywistość i o metafizykę. Zachęcam do tego, aby każdy zaczął patrzeć na siebie w ten sposób.

Każda sytuacja może być dobra, aby zrobić sobie gimnastykę mózgu?

Nie każda.

Sytuacje wywołujące traumę mogą pogorszyć funkcjonowanie poznawczo-emocjonalne i mogą wymagać działań terapeutycznych. Wtedy nie ćwiczymy, wtedy możemy się rozchorować. Podczas konsultacji z moimi klientami pracuję nad tym, by jak najmocniej wzmocnić psychikę, po to, by sytuacje – nawet te ekstremalnie trudne – stanowiły dla nich wyzwanie, które będzie dla nich bezpieczne mentalnie.

Aby mieć doskonałą kondycję intelektualną, potrzebujemy różnych bodźców. Czasem warto zastanowić się na przykład nad tym, dlaczego jeden ogórek jest większy od drugiego. Systematyczny trening mózgu nie tylko poprawia zdolność zapamiętywania informacji. Z czasem procentuje w różnych dziedzinach życia – nagle okaże się, że jesteśmy w stanie w krótkim czasie połączyć wiele faktów. Dzięki temu poradzimy sobie nawet w trudnej sytuacji. Z moich książek korzystają osoby, które muszą usprawnić swoje procesy poznawcze – w tym przedstawiciele służb, piloci, kontrolerzy ruchu lotniczego. Dzięki ćwiczeniom jeszcze sprawniej i jeszcze szybciej mogą podejmować ważne decyzje w odpowiednim czasie. Zasoby intelektualne połączone z zasobami emocjonalnymi i z kontaktem z własnym umysłem i ciałem pomagają odnosić fenomenalne sukcesy w życiu, w biznesie, w nauce i w sporcie.

Dlaczego dziś mamy coraz większe trudności z zapamiętaniem prostych rzeczy, jak PIN?

Z moich obserwacji wynika, że permanentne przemęczenie ma bardzo poważne konsekwencje w zapamiętywaniu nowych informacji. Nadmierny i długofalowy stres lub krótki i intensywny może procesy poznawcze pogarszać. Wyobraźmy sobie, że ktoś zaciąga kredyt. Nagle dowiaduje się, że rata kredytu wzrosła dwukrotnie. Osoba, która zaciągnęła kredyt, zaczyna się zamartwiać o kwestie bytowe, nawet podświadomie. Taka sytuacja może wpłynąć na zachowanie poznawcze, ponieważ towarzyszy jej stres. Nie jest tak, że to, co robimy w naszym życiu i jakie decyzje podejmujemy, odbija się bez echa. Czasem wystarczy spojrzeć na zachowanie danego człowieka i liczbę wypalonych przez niego papierosów. A jest to jeden z czynników, który może pogarszać pamięć. Inne to np. brak treningu superpamięci czy brak troski o to, by znaleźć czas na trening intelektu.

Ciekawa jest okładka książki „Trening wygrywania”. Przedstawia podium, na którym stoi kobieta. To jest ewenement…

Jeżeli ćwiczymy swoje procesy poznawcze, to zwiększamy swoją szansę na równouprawnienie. To książka o tym, jak odnieść sukces w życiu, biznesie i sporcie. Zależało mi na tym, aby na okładce była kobieta. Denerwuje mnie, że kobiety pracujące na tych samych stanowiskach zarabiają mniej od mężczyzn. Chciałabym, by kompetencje decydowały o tym, ile kto zarabia, a nie płeć. W książkach mojego autorstwa bardzo zwracam uwagę na to, by ich treść była przeznaczona zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn, dla dziewczynek, jak i dla chłopców. Ważne jest dla mnie to, by każdy poczuł, że jest to książka dla niej lub dla niego.

Paulina Mechło — psycholożka, zafascynowana neuronauką, neuropsychologią. Laureatka Nagrody Teofrasta za książkę „Trening intelektu — wyćwicz pamięć, koncentrację i kreatywność w 31 dni”. Jest autorką i współautorką wielu znakomitych bestsellerowych książek, adresowanych także do dzieci, m.in. „Trening superkreatywności dla dzieci” oraz „Superpamięć dla dzieci”

    Sprawdź powiązane tematy