Edyta Pazura karmi piersią w miejscach publicznych Edyta Pazura karmi piersią w miejscach publicznych / Fot. Instagram.com

Edyta Pazura karmi córkę w muzeum. Tym zdjęciem zaskarbiła sobie sympatię innych matek

Spis treści:

Publiczne karmienie piersią od lat niesłusznie wzbudza wiele kontrowersji. Na szczęście coraz więcej znanych mam podejmuje walkę z laktacyjną propagandą. Do tego grona dołączyła właśnie Edyta Pazura. Żona Cezarego Pazury udowadnia, że zamiast "bawić się w chowanego", można spokojnie nakarmić dziecko, bez obaw o spojrzenia innych. Nawet jeśli jest się w muzeum!

Choć decyzje takie, jak sposób, długość czy miejsce karmienia dzieci są na tyle indywidualne, że powinny należeć do matki, zawsze znajdą się osoby, które będą chciały pouczyć, doradzić czy skrytykować. Nagonka na publiczne karmienie piersią doprowadziła do tego, że kobiety przez lata traktowały tę czynność jako coś intymnego, z czym należy się ukrywać, by tylko oszczędzić innym widoku ssania. Traktowały, bo zaczyna się to powoli zmieniać.

Matki, w tym również znane, przestają ulegać społecznej presji i karmią w miejscach, w których ich dzieci czują się po prostu głodne. By dodać sił i zainspirować inne mamy do zmian, chętnie też pokazują realia macierzyństwa w mediach społecznościowych. Jedną z takich znanych mam, które karmienie piersią traktują jako przywilej a nie powód do wstydu, jest Edyta Pazura.

Edyta Pazura karmi córkę w muzeum

Edyta Pazura jest szczęśliwą mamą trójki dzieci i żoną Cezarego Pazury. 36-latka jakiś czas temu założyła blog "Maybe Baby" o tematyce parentingowej, na którym dzieli się swoimi doświadczeniami z bycia mamą, czyli - jak sama przyznaje - najważniejszej dla niej życiowej roli. To, jak wygląda jej macierzyńska codzienność, chętnie pokazuje też na instagramowym profilu.

Ostatnio publikowała zdjęcia z rodzinnego wyjazdu do Hiszpanii. Na jednym z nich widać, jak publicznie karmi piersią swoją najmłodszą córeczkę, Ritę. Czarno-biała, pamiątkowa fotografia została zrobiona w Muzeum Picassa w Maladze. Blogerka, by zapewnić komfort zarówno sobie, jak i innym zwiedzającym, przysłoniła swoją pierś szalikiem.

Kobiety o publicznym karmieniu piersią

Zdjęcie z dzieckiem przyssanym do piersi w otoczeniu sztuki spodobało się innym matkom. Pod postem pojawiło się mnóstwo wspierających komentarzy. Kobiety podkreślały, że na tej wymownej fotografii dostrzec można kwintesencję macierzyństwa, czyli silną więź z dzieckiem i bezwarunkową matczyną miłość.

"Może to zdjęcie zachęci inne kobiety do karmienia. Dla niektórych to jest niezrozumiałe", "Jaki piękny widok", "Wielki szacun" - pisały.

Instamatki chętnie dzieliły się również swoimi doświadczeniami i imponującymi wynikami, jeśli chodzi o długość własnego karmienia.

"Piękny widok. Zawsze na mojej twarzy pojawia się uśmiech kiedy widzę kobietę karmiącą piersią. Ja swojego starszaka karmiłam prawie 3 lata a z młodszym idzie nam dopiero 6 msc." - napisała Jola.

"Bardzo podoba mi się jak karmisz w miejscach publicznych. Sama karmie moją 6 tygodniowa córeczkę, ale właśnie nie wiem jak to będzie jak wyjdziemy do ludzi. Jak to robisz? Nakrywasz się po prostu chusta? Pozwoliłam sobie mówić na Ty, bo jesteśmy równolatkami" - dodała Justyna.

"Widzę, że nie tylko moją córkę dopada mały głód w miejscach publicznych. Ostatnio musiałam wyciągnąć cyca w przymierzalni gdy mąż wybierał koszule..." - przyznała Kasia. "Pięknie, serce mi pęka, bo mnie rodzina zmusiła do odstawienia synka jak miał rok i cztery miesiące a czułam ze oboje nie byliśmy na to gotowi. Presja otoczenia wygrała, mąż powtarzał, że to obrzydliwe jak karmiłam..." - dodała Ania.

"Może to zdjęcie zachęci inne kobiety do karmienia. Niestety przy kp nie da się określić kiedy dziecko znowu będzie głodne i cyca trzeba wyciągnąć w różnych okolicznościach. Dla niektórych to jest niezrozumiałe. Piękne zdjęcie!" - pisze Aleksandra.

Edyta Pazura karmi piersią w samolocie

To nie pierwszy raz, kiedy Edyta Pazura pochwaliła się tym, że karmi piersią w miejscach publicznych. Pod koniec października na swoim profilu na Instagramie zamieściła zdjęcie z podróży do Stanów Zjednoczonych, udowadniając, że karmienie piersią w samolocie to wyraz troski o dziecko. Jak również, że to mama najlepiej wie, kiedy jest ten właściwy moment, by odstawić pociechę od piersi.

"Tak, tak. Karmię jeszcze piersią, co jest niecenione przy takich właśnie dalekich podróżach. Pamiętajcie, że przy długich lotach, najlepiej wybierać połączenia na noc. Istnieje duża szansa, że dzieciaki prześpią, a rozrywka pokładowa również pomaga w kryzysowych sytuacjach.

Mała anegdota z podróży. Gdy wparowałam do samolotu z tą całą moją trójką, pasażerowie biznes class mieli nietęgie miny i chyba nerwy w strzępach. Po wylądowaniu jeden Pan powiedział do mnie: „To niesamowite jakie ma Pani grzeczne dzieci”. Tak proszę Pana - bo my kobiety to najlepsze menadżerki pod słońcem" - napisała.

Mamy nadzieję, że zdjęcia Edyty Pazury jak i innych mam zachęcą kobiety do tego, by wyszły z ciemnego kąta i karmiły piersią swoje pociechy wszędzie tam, gdzie tylko uznają to za odpowiednie.

    Sprawdź powiązane tematy