Kobieta ćwiczy balet w ciąży Kobieta ćwiczy w ciąży/ Pexels, fot. Pavel Danilyuk

Czy można tańczyć w ciąży? Ta baletnica pokazuje, że tak

Spis treści:

Mary Helen Bowers jest baletnicą. Ale oprócz tego jest jeszcze trenerką gwiazd. To ona przygotowywała do roli w filmie „Czarny łabędź” Natalie Portman, to ona, jak się właśnie dowiedziałam, trenuje z aniołkami Victoria’s Secret przed pokazem, o którym pisałam wam tutaj. Byłam bardzo ciekawa, co tak intensywnie ćwiczą dziewczyny i co nie buduje im jakiejś specjalnej muskulatury. Pogrzebałam więc i wiem – fitness-balet.

Balet w ciąży - zalety

W sumie to nie powinnam się dziwić – balet cudnie prostuje kręgosłup, otwiera klatkę piersiową, sprawia, że ruchy stają się bardziej eleganckie i miękkie. W balecie, jak w każdym zresztą tańcu, siła do każdego ruchu idzie z brzucha, a to znaczy, że brzuch pracuje cały czas. I nie chodzi o budowanie sześciopaku. Chodzi o brzuch twardy, płaski, silny. Brzuch, na którym nie ma szans pojawić się żaden, mikroskopijny nawet wałeczek. Ale balet to również piękne pośladki, bez grama cellulitu, smukła talia i silne nogi, szczególnie w mięśniach przywodzących uda i wszystkich tych, których „nie widać”.

Czy można tańczyć w ciąży? Bowers daje przykład

Balet to gibkość, lekkość, nawet jeśli osiąga się ją latami ciężkich ćwiczeń. Ale umówmy się – w treningu Mary Helen nie chodzi o to, żeby z modelek zrobić baletnice. Nie stoją godzinami przy drążku, nie powtarzają skomplikowanych figur z zaciśniętymi na drobnych monetach pośladkami. To czysta radość z jednego z najbardziej kobiecych treningów. Mary Helen jest tak przekonana o tym, że z tych ćwiczeń płynie samo dobro, że sama nie rezygnowała z nich do 9. miesiąca ciąży. Tym samym daje odpowiedź na często pojawiające się pytanie – czy można tańczyć w ciąży? Oczywiście nie jest szalona – była pod stałą opieką lekarza. A to, jak wygląda baletnica tańcząca z brzuchem pokazała na swoim Facebooku i Instagramie.

    Sprawdź powiązane tematy